Zarzuty oraz jego rola w trakcie wojen jugosłowiańskich stawiają go w jednym szeregu obok Vojislava Szeszelja, Ratko Mladicia, Radovana Karadżicia i Slobodana Miloszevicia.

- Nie jestem agresorem i zbrodniarzem wojennym. Jestem obrońcą ojczyzny Jugosławii, którą naprawdę kochałem - powiedział w sądzie w chorwackim Splicie.

Kilka dni wcześniej "Kapitan Dragan" złożył skargę do ONZ o bezprawne zatrzymanie w Australii, długoletni areszt i ekstradycję do Chorwacji. Prokuratura w Splicie, w wydanym oświadczeniu zwróciła uwagę na fakt, iż Vasiljković torturował nie tylko chorwackich żołnierzy, ale i osoby cywilne. Zbrodni miał się dopuścić w latach 1991-1993 a także w 1995 roku kierując oddziałem specjalnym - Alfa.

Warto przypomnieć, że Dragan od wielu lat był ścigany i poszukiwany. Śledczy musieli również zmierzyć się z problemem jego australijskiego obywatelstwa. Policja federalna zatrzymała Dragana Vasiljkovicia w Sydney, w styczniu 2006 roku. W Perth na zachodzie kraju, żył jako Daniel Snedden, utrzymując się z nauki gry w golfa.

Prawnik Vasiljkovicia, Goran Cvetic powiedział mediom, że jego klient nie narzeka na warunki panujące w areszcie, ale skarży do ONZ bezprawność ekstradycji do Chorwacji i trwający łącznie, dziesięcioletni areszt w obu państwach.

Nadal otwartą pozostaje kwestia postawienie "Dragana" przed Międzynarodowym Trybunałem Karnym dla byłej Jugosławii. Jednak według komentatorów to perspektywa bardzo odległa i nie gwarantuje sukcesu w postaci skazania. Za przykład podają proces twórcy oddziałów czetników Vojislava Szeszelja.