Sędzia zwolnił zamożnego 21-latka, jednego z czterech młodych mężczyzn, nazywanych w mediach społecznościowych "Los Porkys". Byli oni oskarżeni o gwałt, którego dopuścili się na koleżance z elitarnej prywatnej szkoły podczas imprezy sylwestrowej 1 stycznia 2015 roku.
W orzeczeniu, które zostało wydane w poniedziałek, sędzia Anuar González stwierdził, że chociaż 21-letni Diego Cruz dotykał piersi ofiary i dokonał penetracji palcami, nie robił tego dla przyjemności - i nie był winny zarzucanych mu czynów.
Sedzia González stwierdził również, że choć ofiara, która miała wówczas 17 lat, została wepchnięta przez jednego z napastników do samochodu, nigdy nie była "bezbronna". Nadal oskarżeni są dwaj inni domniemani napastnicy.
Uwolnienie Cruza, który w międzyczasie uciekł do Hiszpanii, ale został poddany ekstradycji, wywołało oburzenie działaczy na rzecz praw człowieka. Wskazują oni, że to kolejny przypadek, który wzmacnia postrzeganie osób bogatych i z powiązaniami politycznymi jako stojących ponad prawem.
- On jej dotykał, ale jako że mu się nie podobało, to nie jest molestowanie seksualne? - pytała aktywistka Estefanía Vela Barba, cytowana przez Guardiana.
- Nie ma dyskusji o faktach. To nie są słowa jakiejś szalonej osoby. To pochodzi z ust sędziego, który powiedział, że jeśli oni dotykali ją wbrew jej woli, to nie jest to przestępstwo - powiedziała inna uczestniczka procesu.
Stan Veracruz, w którym miało miejsce zdarzenie, stał się symbolem imposybilizmu państwa jeśli chodzi o zagwarantowanie rządów prawa.
Czytaj więcej
Czy nabycie samochodu może być tak proste, jak zamówienie sprzętu online? O tym, jak wygląda transformacja tego sektora oraz jak należy odpowiedzie...