43-letni obecnie Shaurn Thomas został zwolniony z więzienia w mieście Frackville w Pensylwanii. Skazano go za zabójstwo portorykańskiego biznesmena z Filadelfii Domingo Martineza w 1990 roku, za które miał otrzymać 25 tys. dolarów.

Thomas utrzymywał, że w czasie popełnienia morderstwa przebywał w ośrodku dla młodocianych przestępców, więc nie mógł być powiązany z zabójstwem. To jednak nie przekonało ławy przysięgłych. Firma prawnicza Dechert LPP, która za darmo broniła przed sądem Tomasa, oświadczyła, że dzienniki wejść i wyjść z ośrodka "zniknęły w czasie rozprawy".

W wywiadzie udzielonym telewizji WPVI, zwolniony z więzienia Thomas powiedział, że więzienie nauczyło go walki.

- Czuję się wspaniale, jestem wolnym człowiekiem, Nie mógłbym się czuć lepiej - powiedział. Hej, człowieku, po prostu uwierz w Boga, miej dobry zespół prawniczy i nie poddawaj się - dodał.

- Nie czuję żadnej wrogości wobec nikogo. Dlaczego? Życie jest na to za krótkie - mówił Thomas. Po prostu muszę ruszyć naprzód. To była tragedia, co mi się przydarzyło, ale jestem pewien, że nie jestem jedyny - skomentował.

Formalnie problemy Thomasa się nie skończyły. Wprawdzie jego prawnicy ustalili z biurem Prokuratora Okręgowego, że dowody na udział Thomasa są nieprzekonujące, to w ciągu kilku następnych tygodni mogą wrócić z zarzutami. To jednak mało prawdopodobne. Asystent prokuratura okręgowego Andrew Wellbrock razem z niedawno utworzoną specjalną jednostką Conviction Review Unit sprawdzili, że nowe dowody wskazują na niewinność skazanego w wieku 19 lat Thomasa.