Saidou Sanou, gubernator regionu Est, powiedział, że zasadzka "niezidentyfikowanych uzbrojonych osób" miała miejsce w środę rano.

Do ataku doszło między obszarami kopalni Semafo w Fada i Boungou, około 40 kilometrów od Boungou.

Pięć autobusów z pracownikami firmy było eskortowanych przez wojsko. 

"Aktywnie współpracujemy z władzami wszystkich szczebli, aby zapewnić stałe bezpieczeństwo naszych pracowników, wykonawców i dostawców" - oświadczyła firma Semafo, składając kondolencje rodzinom ofiar.

Sama kopalnia funkcjonuje bez opóźnień. To trzeci śmiertelnych atak, który wymierzony był w pracowników kopalni. Już wcześniej firma wzmocniła uzbrojenie eskortowanych pracowników.

Semafo posiada dwie kopalnie w Burkina Faso, a kraj od dawna walczy z dżihadystami. W wyniku starć zginęły setki osób.