Dwóch nieletnich Marokańczyków, których dokładny wiek nie jest znany, zgłosiło się wcześniej na posterunek karabinierów w małej miejscowości Montecchio koło Pesaro we Włoszech w sprawie napadu w Rimini. Obaj składali wyjaśnienia, które miały być sprawdzane.

Ansa twierdzi, że stawili się na posterunku w związku z opublikowaniem przez włoskie media zdjęć, na których widać napastników.

Młodzi Marokańczycy mają zostać przewiezieni do Rimini, gdzie ma przesłuchać ich prokurator, w obecności sędziego trybunału dla nieletnich. Według włoskich mediów sprawcy mieszkają w Montecchio i dotąd nie byli karani.

Sprawcami napaści na dwoje polskich turystów i Peruwiańczyka na plaży w Rimini w nocy z 26 na 27 sierpnia miało być czterech imigrantów z Afryki Północnej. Młoda Polka została wtedy zgwałcona, a jej partner pobity.

Według Ansy dwaj poszukiwani jeszcze sprawcy napaści to imigrant z Konga i Nigeryjczyk. Ten drugi, prawdopodobnie szef gangu, jest jedynym pełnoletnim.

Jednocześnie policja otrzymuje dużo sygnałów od osób, które widziały pomiędzy Miramare i Riccione czterech podejrzanych przed i po napadzie na Polaków i Peruwiańczyka. Niektóre z sygnałów mogą pochodzić od osób zatrudnionych w okolicy, m.in. ochroniarzy czy handlarzy kebabami.

Podziękowania dla włoskich kolegów wystosowała na Twitterze polska policja.