Coca-Cola ujawniła, że rozważa produkcję napojów zawierających marihuanę, a dokładniej kannabidiol (CBD), który nie jest psychoaktywny (w przeciwieństwie do THC). Informacja została podana opinii publicznej po tym, jak okazało się, że koncern prowadzi negocjacje z kanadyjską spółką Aurora Cannabis, producentem konopi indyjskich zawierających CBD.

- Podobnie jak wiele innych firm produkujących napoje uważnie przyglądamy się pozbawionemu psychoaktywnych właściwości CBD jako składnikowi napojów funkcjonalnych. Nie zapadły jednak żadne decyzje – podała Coca-Cola w oświadczeniu cytowanym przez dziennik „The Independent”.

Czytaj także: Coca-Cola zachęca do… wyrzucania swoich butelek

W przeciwieństwie tetrahydrokanabidolu (THC), kannabidiol nie ma działania psychoaktywnego. Substancja stosowana jest w łagodzeniu bólów powiązanych ze stwardnieniem rozsianym oraz epilepsji, szczególnie u dzieci. Niektóre badania naukowe dowodzą również, że CBD ma działanie przeciwlękowe. Niewielkie ilości CBD mają także mieć działanie łagodzące stany zapalne, bóle i skurcze.

W uprawach medycznej marihuany (której sprzedaż jest legalna w Polsce) dobiera się odmiany tak, by zmniejszać ilość psychoaktywnego THC, a zwiększać zawartość kannabidiolu.

Napoje zawierające marihuanę są coraz popularniejsze. Ostatnio piwem z marihuaną (a konkretnie z THC) sprzedawanym w Kalifornii chwalił się koncern Heineken.

Co do Coca-Coli warto pamiętać, że pierwotny skład tego napoju zawierał kokainę z liści koki. Było to jednak w czasach, gdy nie zdawano sobie sprawy z uzależniającej siły tego środka psychoaktywnego.