- Jest nierzetelny. To rażąco polityczne działanie – mówił wiceminister Woś pytany o miażdżący dla resortu Zbigniewa Ziobry raport Najwyższej Izby Kontroli. Po kontroli Fundusz Sprawiedliwości, którym zarządza Minister Sprawiedliwości, NIK zarzuciła niegospodarne, niecelowe i bez kontroli wydawanie pieniędzy przeznaczonych dla ofiar przestępstw. NIK twierdzi, że zarządzając setkami milionów złotych w Funduszu Sprawiedliwości, Zbigniew Ziobro nie reagował na konflikty interesów oraz mechanizmy korupcjogenne.

Ministerstwo Sprawiedliwości odpowiedziało, że raport NIK to dowód  "zatrważającego braku elementarnej rzetelności" i zarzuciło, że prezes NIK Marian Banaś wykorzystuje tę instytucję do walki politycznej oraz próby obrony siebie przed prokuratorskimi zarzutami.

Czytaj więcej

Marian Banaś został powołany na prezesa NIK w sierpniu 2019 r. przez większość parlamentarną PiS
Co NIK zarzuca Ziobrze. Są wyniki kontroli w Funduszu Sprawiedliwości

Michał Woś potwierdził na antenie Radia Zet to stanowisko.

– Raport absurdalny. Jest efektem walki politycznej, którą podjął prezes Banaś. Na tym samym stanie faktycznym, poprzedni prezes mówił, że nie kieruje zawiadomień do prokuratury, bo nie ma podstawy prawnej, bo jest legalnie, bo jest kryterium legalności Funduszu – stwierdził wiceminister Woś.

Prowadząca rozmowę Beata Lubecka za rzecz niesamowitą uznała to, że wiceminister sprawiedliwości uważa teraz za autorytet poprzedniego szefa NIK Krzysztofa Kwiatkowskiego, natomiast obecny, czyli Marian Banaś, choć wbrew ostrzeżeniom opozycji, był uważany za osobę kryształową, teraz stał się niewiarygodny.

– Dziwnym trafem tak się stało.  Jeśli będzie pani usatysfakcjonowana, to przyznam rację opozycji w tym przypadku - odparł Michał Woś. Jego zdaniem, jeżeli jest złożony wniosek o uchylenie Marianowi Banasiowi immunitetu, to znaczy, że "jest jakiś problem".

Dopytywany o to, co będzie, jeśli prezes NIK zawiadomi prokuraturę o niedopełnieniu obowiązków i działaniu na szkodę interesu publicznego przez ministra Zbigniewa Ziobrę, Michał Woś powiedział, że oczywiście wówczas prokuratura zbada sprawę.

Wiceminister wyjaśnił, że Fundusz Sprawiedliwości ma trzy cele: - Po pierwsze - pomoc ofiarom przestępstw i na to idzie 70 proc. Po drugie - pomoc postpenitencjarna i tam jest parę procent. Po trzecie - prewencja - wyliczył Woś.

Autopromocja
FIRMA.RP.PL

Sprawdzona, pogłębiona i kompleksowa wiedza dla MŚP

CZYTAJ WIĘCEJ