Kierowców czekają zmiany dotyczące badań technicznych samochodów, ale – jak zapewnił minister Dariusz Klimczak, jego resort nie planuje „żadnej rewolucji”. - Musimy zaimplementować pewne przepisy Komisji Europejskiej i zapewniam kierowców, że będą wyłącznie ułatwienia, to o co prosili od dawna – powiedział Dariusz Klimczak w programie „Graffiti” w Polsat News. 

Czytaj więcej

Unia Europejska szykuje nowe zasady przeglądów technicznych aut

Diagnosta zrobi zdjęcia licznika i pojazdu

Jedna ze zmian spowoduje, że posiadacz auta zyska możliwość wcześniejszego wykonania przeglądu bez utraty pierwotnego terminu kolejnego badania. - Zapewniam każdego, że do tych kilkunastu dni wcześniej można pojechać i dostanie się datę pierwotną - mówił minister. 

Pytany o kary za spóźnienie się z wizytą u diagnosty, Klimczak zapewnił, że nie chce wprowadzenia takich rozwiązań, o jakich donoszą media. Obecnie jedyną karą jest ewentualny mandat w przypadku kontroli drogowej. Jego wysokość wynosi od 1500 zł do nawet 5000 zł. Jeśli policja przekaże sprawę do sądu, grzywna może wynieść nawet 30 tysięcy złotych. - Myślę, że to wystarczy - powiedział Klimczak.

Zapowiedział także wprowadzenie rozwiązania, które ma na celu ograniczenie fikcyjnych badań technicznych. - Chciałbym, żeby przegląd techniczny zawsze był tani, szybki i uczciwy. Dlatego wprowadzimy obowiązek fotografowania i licznika, i pojazdu, tak żeby nie było fikcyjnych przeglądów – wskazał minister infrastruktury.

Czytaj więcej

Przegląd auta „na papierze”. Prawomocny wyrok dla diagnosty i kierowcy

Minister nie chce utrudniać życia diagnostom

Minister odniósł się też do propozycji zmian dotyczących diagnostów samochodowych. Chodzi m.in. o zapowiadany nowy system szkolenia diagnostów, dzięki któremu będą oni mogli cyklicznie podnosić kompetencje i kwalifikacje zawodowe, tak by sprostać wyzwaniom wynikającym z postępu technologicznego. Dariusz Klimczak przyznał, że w resorcie trwa dyskusja na ten temat.  - Nie chciałbym utrudniać życia polskim przedsiębiorcom. Stacji diagnostycznych jest ponad 5 tysięcy. Oni naprawdę mają dobrych fachowców, wykwalifikowanych ludzi, których niełatwo jest znaleźć na rynku - mówił minister.

Gotowy projekt zmian ma jeszcze przed wakacjami trafić na Komitet Stały Rady Ministrów. - W tym roku chciałbym, żeby przeszedł cały proces legislacyjny i najpóźniej od nowego roku, żeby obowiązywały nowe przepisy. Jeśli prezydent oczywiście je podpisze, bo z tym też bywa, mówiąc delikatnie, różnie - powiedział Dariusz Kllimczak w Polsat News.