Letnie wyjazdy rodziców z dziećmi za granicę stały się dziś powszechne. Jednak gdy te dzieci pochodzą z rozwiązanego już małżeństwa, warto pamiętać o pewnych formalnościach związanych z taką podróżą. Warto bowiem, aby rozwiedzeni małżonkowie, choć poróżnieni w różnych sprawach, przynajmniej w kwestii wakacyjnego wypoczynku dziecka osiągnęli porozumienie. Zresztą nawet w przypadku wyjazdu dziecka z jednym rodzicem z szczęśliwie trwającego małżeństwa taka zgoda może być potrzebna.
Wyjazd nie musi być porwaniem. Ważne są wspólne decyzje
Wyjazd dziecka za granicę może bardzo różnie wyglądać. To nie tylko sielskie podróże wakacyjne. Zdarzają się przypadki rozmyślnego uprowadzenia dziecka za granicę przez małżonka. O takich przypadkach powinno się niezwłocznie zawiadomić Ministerstwo Sprawiedliwości. Wzór specjalnego wniosku w tej sprawie i wszystkie niezbędne informacje można znaleźć na stronie internetowej www.gov.pl/web/stopuprowadzeniomdzieci.
Jednak w większości przypadków wyjazdy wakacyjne z dziećmi nie są porwaniami, bo na ogół rodzice po wakacjach chcą wrócić do kraju. Czy jednak w sytuacji gdy jedno z rozwiedzionych małżonków pozostaje w kraju, musi się zgodzić na wyjazd dziecka z tym drugim?
Przepisy kodeksu rodzinnego i opiekuńczego (KRiO) nie regulują wprost tej kwestii. Przepis art. 97 par. 2 KRiO przewiduje, że o istotnych sprawach dziecka rodzice rozstrzygają wspólnie, a w braku porozumienia między nimi rozstrzyga sąd opiekuńczy.
Przepis ten, w powiązaniu z art. 91 par. 1 KRiO mówi o wykonywaniu władzy rodzicielskiej. Jeśli zatem jedno z rodziców zostało tej władzy pozbawione lub władza ta jest ograniczona, nie ma potrzeby uzgadniania spraw dotyczących dziecka. Podobnie jest, gdy ojciec dziecka jest nieznany lub drugi małżonek zmarł.
Jak istotną sprawą jest wyjazd za granicę?
Gdy jednak obojgu rodzicom (czy to w małżeństwie czy rozwiedzionym) przysługuje władza rodzicielska, nabiera znaczenia przepis o konieczności wspólnego rozstrzygania o istotnych sprawach dziecka. Czy wyjazd za granicę jest taką „istotną sprawą”?
Orzecznictwo sądów w sprawie opieki nad dziećmi po rozwodzie ukształtowało się na podstawie postanowienia Sądu Najwyższego z 6 marca 1985 r.. (sygn. akt III CRN 19/85). SN stwierdził, że „wyjazd dziecka za granicę w celu spędzenia tam wakacji, jako należący do istotnych spraw dziecka wymaga zgody obojga rodziców wykonujących władzę rodzicielską, a w braku takiej zgody – orzeczenia sądu opiekuńczego.”
Czytaj więcej
Choć pełne zaangażowanie obojga rodziców w wychowanie dziecka jest godne pochwały, można ostatnio odnieść wrażenie, że „opieka naprzemienna” i „ali...
Jak zauważa adwokat Anisa Gnacikowska, w dzisiejszych realiach jest to wyrok archaiczny, zupełnie nieprzystający do realiów swobody podróżowania, zwłaszcza po Unii Europejskiej. – W zasadzie rozsądna interpretacja przepisu o „istotnych sprawach” powinna się dziś sprowadzać do zobowiązania rodziców, aby po prostu powiadamiali się wzajemnie o miejscu swojego pobytu razem z dzieckiem, choćby nawet było to za granicą – twierdzi adwokat.
Jeśli byli małżonkowie nie mają kłopotów z porozumieniem w sprawie dziecka, to wystarczy, by jedno z małżonków po prostu poinformowało to drugie o samym wyjeździe i o miejscu docelowym. – To powinno wystarczyć jako należyta staranność o dobro dziecka – zapewnia adw. Anisa Gnacikowska.
Relacje między byłymi małżonkami bywają jednak mniej przyjazne. O ile bowiem w dobrych relacjach brak sprzeciwu małżonka na wyjazd może być odebrany jako dorozumiana zgoda, to mogą być też mniej oczywiste sytuacje.
– Jeśli jednak druga strona ma skłonność do jątrzenia konfliktów, to lepiej zadbać o to, by taka zgoda została wyrażona na piśmie. O taką zgodę koniecznie trzeba zadbać, gdy chodzi o wyjazdy za granicę i to nie tylko, jeżeli chodzi o wakacje – radzi adwokat Anna Czepkowska-Rutkowska.
W spornych sytuacjach można też prosić sąd o wyrażenie zgody na wyjazd z dzieckiem za granicę. Jednak jest to czasochłonne rozwiązanie. Praktycy zauważają, że na orzeczenie zwykle czeka się rok lub więcej, a na samo zabezpieczenie (tj. rozstrzygnięcie poprzedzające wyrok jako taki) – co najmniej kilka miesięcy.
Gdy o paszporcie decyduje sąd
Wyjazd z dzieckiem za granicę oznacza często konieczność uzyskania dla dziecka dokumentów takich jak dowód osobisty czy paszport. Dla wydania takiego dokumentu też jest potrzebna zgoda drugiego rodzica, jeśli tylko ma on prawa rodzicielskie. Według ustawy o dokumentach paszportowych, aby złożyć wniosek o paszport dla dziecka lub podopiecznego, potrzebna jest zgoda matki, ojca, drugiego opiekuna prawnego lub kuratora.
W sytuacjach braku porozumienia między rodzicami zgodę na wyrobienie dziecku paszportu czy dowodu osobistego musi wydać sąd. Jak zauważa adw. Anna Czepkowska-Rutkowska, na ogół sądy podchodzą ze zrozumieniem do wniosków w tych sprawach i wydają zgody na wyjazdy za granicę czy wyrobienie dokumentów.
– Sądy krytycznie oceniają próby bezzasadnego blokowania wyjazdów dziecka przez jednego małżonka. Sprzeciw może być jednak uwzględniony, gdy dochodzi do próby wyjazdu za granicę na dłużej z zaniedbaniem obowiązku szkolnego dziecka w Polsce – mówi adw. Czepkowska-Rutkowska.
W praktyce, zwłaszcza przy podróżach wewnątrz Unii Europejskiej, rzadko dochodzi do tego, by władze graniczne interesowały się tym, czy jeden rodzic podróżujący z dzieckiem ma zgodę drugiego rodzica na wyjazd. Na wszelki wypadek warto jednak zadbać o posiadanie takiego dokumentu, nawet jeśli nie doszło do rozwodu. Aby brzmiał przekonująco, warto w nim podać dane dziecka, obojga rodziców, informacje o terminie i celu wyjazdu, kraju docelowym i osobie, z którą dziecko podróżuje. Logiczne jest sporządzenie takiego dokumentu w języku używanym w kraju docelowym lub w jednym z popularnych języków, np. po angielsku, hiszpańsku czy niemiecku. Dla większego bezpieczeństwa można postarać się o notarialne poświadczenie podpisu.
Czytaj więcej
Rzeczniczka praw dziecka Monika Horna-Cieślak przygotowała projekt ustawy, którego celem jest zwiększenie ochrony dzieci przed przemocą.