Obrońcy adwokata wyjaśniają, że Roman Giertych nie jest podejrzany ponieważ prokuratura nie postawiła mu skutecznie zarzutów.

- Postaniowienie o zastosowaniu środków zapobiegawczych w sposób rażący narusza prawo i jest nielegalne. Nasz klient nie chce brać udziału i nie będzie brał udziału w działaniach prokuratury, które naruszają podstawowe standardy i procedurę karną - powiedział RMF FM reprezentujący Giertycha mecenas Jakub Wende.

Czytaj także: Tomasz Pietryga: Giertych – Prokuratura 1:0

Prawnicy Giertycha twierdzą ponadto, że od poniedziałku w prokuraturze są 4 zażalenia ws. byłego polityka, których nadal nie przekazano do sądu.

Przypomnijmy, że w 15 października br. doszło do zatrzymania byłego wicepremiera Romana Giertycha przez Centralne Biuro Antykorupcyjne, a jego dom i kancelaria były przeszukiwane w związku z podejrzeniem popełnienia przestępstwa gospodarczego.

- Śledczy znaleźli się w trudnej sytuacji, gdyż na swoje czynności mieli zaledwie 48 godzin od momentu zatrzymana. Nie wiadomo, jaki był pierwotny plan prokuratury, ale jednak szybko stało się jasne, że jeżeli noszono się z zamiarem aresztowania Giertycha, nic z tego nie wyjdzie. W zamian prokuratura wydała wobec Giertycha postanowienie o zastosowaniu środków wolnościowych m.in. o 5 milionach złotych poręczenia majątkowego i zawieszeniu w czynnościach adwokata - tak sprawę komentował Tomasz Pietryga zastępca redaktora naczelnego "Rzeczpospolitej.