Anna Adamiak poinformowała, że Romanowi Ż. prokurator postawił zarzut popełnienia dwóch przestępstw: udziału w zorganizowanej grupie przestępczej mającej na celu popełnianie przestępstw oszustwa komputerowego, w celu osiągnięcia korzyści majątkowej oraz wyrządzenia szkody użytkownikom giełdy kryptowalutowej, w kwocie nie mniejszej niż 7,8 mln zł (czyn z art. 258 § 1 Kodeksu karnego) oraz przywłaszczenia powierzonego mienia w postaci środków zainwestowanych na giełdzie przez jej użytkowników, w kwocie 7,8 mln zł  poprzez dokonanie, bez upoważnienia, w celu osiągnięcia korzyści majątkowej, zmiany, usuwania oraz wprowadzania nowych zapisów danych informatycznych. a także poprzez wpływanie na automatyczne przetwarzanie, gromadzenie i przekazywanie tych danych przez giełdę kryptowalutową (czyn z art. 287 § 1 k.k. w zw. z art. 284 § 2 k.k. w zw. z art. 294 § 1 k.k. w zw. z art.11 § 2 k.k. w zw. z art. 12 §1 k.k. i art. 4 § 1 k.k. w brzmieniu obowiązującym w dacie czynu). Podejrzany miał przy tym działać wspólnie i w porozumieniu z ustalonymi osobami, w ramach zorganizowanej grupy przestępczej. 

Za pierwszy czyn Romanowi Ż. grozi do 8 lat więzienia, za drugi - nawet 10 lat pozbawienia wolności.

Czytaj więcej

Były wspólnik Sylwestra Suszka z zarzutami. Trwa śledztwo ws. Zondacrypto

Prokuratura: była wysoce uzasadniona obawa matactwa procesowego i ucieczki

Rzeczniczka PG podała, że podejrzany nie przyznał się do popełnienia zarzucanych mu czynów, ale złożył obszerne wyjaśnienia.

- Po ocenie zgromadzonego na tym etapie materiału dowodowego oraz treści wyjaśnień złożonych przez Romana Ż. prokurator uznał, że zachodzi wysokie prawdopodobieństwo popełnienia przez podejrzanego zarzucanych mu czynów, a także konieczność zabezpieczenia prawidłowego toku postępowania. W związku z tym podjął decyzję o skierowaniu do Sądu Rejonowego Katowice Wschód w Katowicach wniosku o zastosowanie wobec podejrzanego tymczasowego aresztowanie – zakomunikowała prok. Adamiak.

Dodała, że wniosek został złożony ok. godz. 16. Zgodnie z procedurą karną sąd ma 24 godziny na rozpatrzenie wniosku.

Czytaj więcej

Afera Zondacrypto. Roman Ż. zeznaje w PK. „Widać, że chce mówić”

Jako podstawę zastosowania izolacyjnego środka zapobiegawczego prokurator wskazał realnie grożącą podejrzanemu surową karę – do 10 lat pozbawienia wolności, a także uzasadnioną obawę matactwa procesowego i ucieczki.

- Wystąpienie dwóch ostatnich przesłanek zostało wysoce uprawdopodobnione dokonanymi w toku postępowania ustaleniami – zaznaczyła prok. Anna Adamiak. 

Zatrzymanie w weekendy nie jest standardem w prokuraturze

Roman Ż. został zatrzymany przez policję w sobotę po południu w związku ze śledztwem dotyczącym Zondacrypto. Służby zabezpieczyły m.in. dokumentację związaną z giełdą.

- Co do zasady prokurator nie dokonuje zatrzymania w weekendy – powiedziała rzeczniczka prokuratora generalnego prok. Anna Adamiak. Podkreśliła, że prokurator otrzymał informacje, że Roman Ż. może opuścić Polskę, dlatego zatrzymanie nastąpiło w sobotę. 

Minister sprawiedliwości poinformował w niedzielę, że – według wiedzy służb – zatrzymany chciał udać się do Chin.

Obrońca Ż. mec. Błażej Gazda zaprzeczył tym informacjom i wyjaśnił, że jego klient miał wykupione bilety do Chin na niedzielę, ale też powrotny na 13 września.

– Był to czysto biznesowy wyjazd. Tym bardziej że chyba w czerwcu mój klient też był w Chinach i wrócił – podkreślił.

Śledztwo w sprawie Zondacrypto zostało wszczęte przez Prokuraturę Regionalną w Katowicach w kwietniu pod kątem oszustw znacznej wartości i prania brudnych pieniędzy. Dotychczas wpłynęło kilka tysięcy zawiadomień o przestępstwie. W sierpniu śledztwo w sprawie Zondacrypto połączono ze śledztwem w sprawie zaginięcia Sylwestra Suszka, które prowadzi delegatura Prokuratury Krajowej w Katowicach.

Rzeczniczka PG podkreśliła, że najważniejsze w postępowaniu dotyczącym Zondacrypto są dwa wątki: ustalenie okoliczności zaginięcia Sylwestra Suszka oraz ustalenie okoliczności, w jakich osoby inwestujące na giełdzie kryptowalutowej straciły pieniądze.