Do kontrowersyjnego zdarzenia doszło 10 sierpnia 2019 roku w jednym z poznańskich klubów podczas wyborów Mr Gay Poland. Drag queen (mężczyzna udający kobietę) o pseudonimie Mariolkaa Rebell symulował poderżnięcie gardła lalce z naklejonym w miejscu twarzy wizerunkiem arcybiskupa Marka Jędraszewskiego. Miała to być reakcja na homilię wygłoszoną przez abp. Jędraszewskiego w rocznicę powstania warszawskiego. Hierarcha przestrzegał w niej przed ideologią LGBT. – Czerwona zaraza już nie chodzi po naszej ziemi, ale pojawiła się nowa, neomarksistowska, chcąca opanować nasze dusze, serca i umysły. Nie czerwona, ale tęczowa – mówił.

Prokuratura wszczęła z urzędu śledztwo, wpłynęło do niej także zawiadomienie od jednego z mieszkańców kamienicy, w której mieści się poznański klub. Jego zdaniem mogło dojść do popełnienia przestępstwa nawoływania do popełnienia zbrodni zarówno przez osobę, która wystąpiła na scenie, jak i właściciela klubu.

Czytaj więcej

Jest wyrok ws. symulacji zabójstwa abp. Marka Jędraszewskiego

W czerwcu Sąd Rejonowy Poznań Stare Miasto w Poznaniu uniewinnił oskarżonego Marka M. – Sąd w postępowaniu karnym nie może pełnić funkcji recenzenta, a tym bardziej cenzora sztuki – uzasadniała wyrok sędzia Agata Trzcińska.

Do tego wyroku krytycznie odniósł się minister sprawiedliwości, prokurator generalny Zbigniew Ziobro. Określił czyny popełnione przez Marka M. jako odrażające i kwestionujące istotę człowieczeństwa. Podkreślił przy tym, że decyzja sądu oznacza aprobatę narastania w Polsce nienawiści i posuniętej do skrajności agresji w życiu publicznym. Zbigniew Ziobro zapowiedział, że prokuratura złoży apelację od tego wyroku.

Czytaj więcej

Ziobro zapowiada apelację od wyroku ws. symulacji zabójstwa abp. Jędraszewskiego

Apelację od wyroku wniosła Prokuratura Okręgowa w Warszawie, która domaga się uchylenia orzeczenia i przekazania sprawy do ponownego rozpoznania przez sąd rejonowy. Z kolei utrzymania w mocy wyroku domaga się obrońca oskarżonego. – Nie mamy nagrania z tego zdarzenia, nie mamy bezpośrednich świadków, którzy widzieli ten występ. Już wcześniej podnosiłam, że to był wyraz artystyczny (...) Uważam, że nie można za to ścigać pana M., który występował jako Mariolkaa Rebell, ponieważ tak wyrażał swoje niezadowolenie ze słów członka kościoła – twierdzi mec. Ewilna Zawiślak, cytowana przez "Głos Wielkopolski".

Gazeta podaje, że prawomocny wyrok ma zapaść 15 grudnia.