W "Faktach po "Faktach" w TVN 24 Władysław Frasyniuk powiedział w sierpniu, że uchodźców koczujących na granicy polsko-białoruskiej żołnierze otoczyli jak "wataha psów", a ich samych nazwał "śmieciami".

- Tak nie postępują żołnierze. Śmieci po prostu. To nie są ludzkie zachowania - trzeba to mówić wprost. To antypolskie zachowanie. Ci żołnierze nie służą państwu polskiemu, przeciwnie - plują na te wszystkie wartości, o które walczyli pewnie ich rodzice, albo dziadkowie - mówił były opozycjonista.

Po tej wypowiedzi szef MON Mariusz Błaszczak zapowiedział skierowanie sprawy do prokuratury.

Polska Agencja Prasowała podaje, że akt oskarżenia skierowano 23 grudnia do Sądu Rejonowego dla Wrocławia-Śródmieścia.

Frasyniuk został oskarżony o użycie pod adresem żołnierzy ochraniających granicę państwową sformułowań "znieważających i poniżających ich w opinii publicznej oraz narażających na utratę zaufania potrzebnego dla pełnienia służby".

Za zarzucany grozi kara grzywny, ograniczenia wolności lub pozbawienia wolności do roku.

Czytaj więcej

Władysław Frasyniuk stawił się w prokuraturze. "Premier oraz ministrowie odpowiadają za śmierć uchodźców"