Jeszcze w czwartek zawiadomienie ma trafić do Prokuratury Krajowej w Warszawie.  Jak wyjaśnia mec. Wiliński zawiadomienie jest podzielone na kilka etapów. W styczniu prawnik złoży jeszcze jeden wniosek - tym razem do Międzynarodowego Trybunału Karnego w Hadze.

Do złożenia zawiadomienia mec. Wiliński został upoważniony przez grupę ponad 10 Białorusinów, których jest pełnomocnikiem.

- Nie mogę ujawniać ich nazwisk z uwagi na dobro postępowania oraz ze względu na ich bezpieczeństwo - zaznacza.

Jak wyjaśnia prawnik, artykuł 113 polskiego Kodeksu karnego umożliwia prowadzenie postępowań wobec cudzoziemców przebywających za granicą za  czyny popełnione za granicą przeciwko cudzoziemcom, jeżeli wynika to z umów międzynarodowych czy ogólnie prawa międzynarodowego bądź statutu rzymskiego powołującego Międzynarodowy Trybunał Karny.

Czytaj więcej

Bezgraniczna ręka sprawiedliwości - idea trybunału dla Łukaszenki i jego funkcjonariuszy

Tomasz Wiliński powiedział, czego dokładnie dotyczą zarzuty wobec  Łukaszenki i jego współpracowników.

- Z jednej strony zarzut dotyczy zbrodni ludobójstwa popełnionej na grupie narodowej i politycznej Białorusinów, którzy identyfikują się m.in. z biało-czerwono-białą flagę i hasłem "Żywie Biełaruś!". Z drugiej strony mamy do czynienia z innymi grupami, m.in. Irakijczykami. Trzecia zbrodnia, która jest zarzucana, to zbrodnia przeciwko ludzkości (grupie ludności, m.in. 6-10 osób), tutaj chodzi m.in. o Polaków: Andrzeja Poczobuta, Andżelikę Borys, Witolda Dobrowolskiego, Kacpra Siennickiego, Rolanda Łysowa, Patryka Juracza oraz wszystkich Białorusinów, których dotknęły represje. Kolejne przestępstwo dotyczy uprowadzenia czy piractwa lotniczego, a właściwie terroryzmu państwowego - to dotyczy uprowadzenia samolotu linii Ryanair pod polską banderą. Kolejny zarzut dotyczy prześladowania ludności, tu mówimy o dyskryminacji i prześladowaniu. Ostatni z zarzutów stawiany jest z art. 119 polskiej ustawy karnej, tj. groźby bezprawne, one dotyczą m.in. gróźb kierowanych przez oficerów KGB i samego Łukaszenkę pod adresem opozycjonistów - wyjaśnia adwokat Wiliński.

Ja mówi, takie zawiadomienia składa się bardzo rzadko, a tego rodzaju sprawę można nazwać sprawą życia.

- Jeżeli chodzi o zamach i postępowania w tym zakresie, to takim głośnym postępowaniem było to dotyczące członów WRON, Jaruzelskiego, Kiszczaka i innych, w związku ze stanem wojennym. Sytuacja dziś jest dość podobna - powiedział Tomasz Wiliński w rozmowie z Interią.

Autopromocja
ORZEŁ INNOWACJI

Konkurs dla startupów i innowacyjnych firm

WEŹ UDZIAŁ

Czytaj więcej

Więźniowie sumienia w polskiej przestrzeni prawnej