Reklama

Jazda pod okiem opiekuna: tata będzie mądrzejszy

Ministerstwo Infrastruktury ma świadomość tego, że młodzi kierowcy nie są szkoleni najlepiej. Dlatego wychodzi z propozycją, żeby dopuścić możliwość jazdy po drogach jeszcze przed zdaniem egzaminu pod okiem opiekuna, np. rodzica.
Jazda pod okiem opiekuna: tata będzie mądrzejszy

Foto: AdobeStock

mat

Na ten temat w piątkowym programie #RZECZoPRAWIE Agata Łukaszewicz rozmawiała z Mariuszem Sztalem – wieloletnim egzaminatorem na prawo jazdy, ekspertem do spraw bezpieczeństwa ruchu drogowego.

Czytaj także: Prawo jazdy: kandydat na kierowcę będzie mógł się uczyć z rodzicem

W jego opinii pomysł resortu infrastruktury to nie jest najlepsza droga do poprawy bezpieczeństwa na polskich drogach.

- Fakty są takie, że jesteśmy na szarym końcu Europy, jeśli chodzi o bezpieczeństwo w ruchu drogowym, i nagle się okazuje, że ci kierowcy, którzy są statystycznie najgorsi w Europie mają szkolić swoich podopiecznych – zauważył Sztal.

Jego zdaniem może to spowodować, że cały proces edukacyjny i praca włożona przez instruktora ze szkoły nauki jazdy pójdzie na marne, ponieważ "tata będzie mądrzejszy".

Reklama
Reklama

Ekspert zwrócił też uwagę na kwestię odpowiedzialności za możliwe wypadki. - Kto weźmie odpowiedzialność za zdarzenie drogowe? Czy rodzic czy adept? – pytał Sztal.

Sądy i trybunały
Nowym sędziom TK grozi finansowa próżnia. Kto im będzie płacił?
Materiał Promocyjny
Jedna rata i większa kontrola nad budżetem domowym?
Materiał Promocyjny
Bank Pekao przyjął Plan Dekarbonizacji
Sądy i trybunały
Czy sędziowie mogą pracować lepiej i szybciej? Adwokaci: tak
Dobra osobiste
„Ołowiane dzieci”: rodzina lekarki kontra Netflix. Prawnik o szansach pozwu
Sądy i trybunały
Wezwali przewodniczącą Trybunału Stanu pod rygorem kary. Oto odpowiedź Manowskiej
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama