Senatorowie chcą to zmienić. Przygotowali więc projekt noweli kodeksu drogowego i ustawy o transporcie drogowym.
Są atrakcją turystyczną wielu wakacyjnych miejscowości, pozwalają dotrzeć w ciekawe oddalone miejsca, do których nie sposób dotrzeć samochodem. Niestety jeżdżą nielegalnie.
- Przewóz osób takimi kolejkami ma charakter lokalny i sezonowy nie stanowi więc poważnej konkurencji dla przewoźników trudniących się przewozami na dużą skalę (w ramach posiadanych już licencji) - twierdzą senatorowie.
Nie do końca zgadzają się z nimi przewoźnicy. - Pozostawienie takiej działalności poza licencjami czyli jakąkolwiek kontrolą może odbić się na bezpieczeństwie podróżujących - mówi „Rz” Jakub Wender z Pomorskiego Stowarzyszenia Przewoźników Drogowych.
Senator Kazimierz Kleina, który będzie sprawozdawcą projektu zaprzecza. - W projekcie pojawiły się przepisy, które zagwarantują bezpieczeństwo - mówi. Jako przykład podaje przepis, który pozwala na przewóz osób w przyczepach kolejki tylko pod warunkiem, że kierowca gwarantuje im miejsca siedzące a za kierownicą siedzi co najmniej pełnoletni kierowca. Ponadto cała taka kolejka i pojazd ją ciągnący musi być zarejestrowany a co za tym idzie mieć ważne badania techniczne. Taka techniczna kontrola będzie musiała być przeprowadzana co roku, a więc przed każdym sezonem. Co może ciągnąć kolejkę? Senatorowie zdecydowali, że w grę wchodzi ciągnik rolniczy, pojazd wolnobieżny, motorower.
- W przyszłości pojawić się też mają szczegółowe przepisy, w których minister infrastruktury określi warunki techniczne pojazdów wchodzących w skład kolejki oraz jego podstawowe wyposażenie - dodaje senator Kleina.
Pomysłodawcy uważają, że jeśli przewoźnicy protestują, to tylko dlatego, że obawiają się konkurencji. Na dowód tego, że podróż turystyczną kolejką nie może być niebezpieczna podają, że pojazd ją ciągnący (wolnobieżny) nie może jechać szybciej niż 25 km na godzinę.