Nowe regulacje dotyczące młodych kierowców przygotowało Ministerstwo Infrastruktury. Z kolei Ministerstwo Sprawiedliwości pracuje nad kolejnym pakietem przepisów, który ma zaostrzyć walkę z najbardziej niebezpiecznymi zachowaniami kierowców i poprawić sytuację na drogach.
Pierwsze prawko będzie można łatwo stracić
Przepisy Ministerstwa Infrastruktury wprowadzają obowiązkowy okres próbny dla początkujących kierowców, czyli czas szczególnego nadzoru dla osób, które po raz pierwszy uzyskały prawo jazdy kategorii B. Zgodnie z nowymi regulacjami okres próbny będzie trwał 2 lata – w przypadku osoby, która ukończyła 18 lat oraz 3 lata – w przypadku osoby, która uzyskała prawo jazdy kategorii B po ukończeniu 17 lat, jednak nie dłużej niż do ukończenia przez nią 20. roku życia.
Ponadto w okresie próbnym kierującego będzie obowiązywała zasada bezwzględnej trzeźwości. Złamanie zakazu będzie podstawą do wydania przez starostę decyzji o cofnięciu uprawnienia do kierowania pojazdami.
Przepisy przewidują również konsekwencje popełnienia w okresie próbnym dwóch wykroczeń takich jak m.in. spowodowanie zagrożenia bezpieczeństwa w ruchu drogowym, nieustąpienie pierwszeństwa pieszemu, przekroczenie dopuszczalnej prędkości o więcej niż 30 km/h, naruszenie zakazu wyprzedzania oraz niektóre naruszenia dotyczące przejazdów kolejowych, sygnalizacji świetlnej i pierwszeństwa przejazdu.
Czytaj więcej
Resort infrastruktury chce uelastycznić termin badań technicznych pojazdów i wprowadzić nadzór nad szkoleniami dla diagnostów. Zdaniem przedsiębior...
Młody stażem kierowca, który w okresie próbnym przekroczy 12 punktów karnych za naruszenia przepisów ruchu drogowego, będzie obowiązany ukończyć praktyczne szkolenie w zakresie zagrożeń w ruchu drogowym. Nieukończenie tego szkolenia w wymaganym terminie, czyli w ciągu 12 miesięcy od naruszenia będzie podstawą zatrzymania prawa jazdy.
Szkolenie, które kosztuje 500 zł będzie prowadzone przez ośrodek doskonalenia techniki jazdy i będzie obejmowało ćwiczenia praktyczne na płycie poślizgowej.
Więzienie dla tych, co wsiadają za kółko mimo zakazu
Ministerstwo Sprawiedliwości także zapowiedziało zmiany w kodeksie karnym i kodeksie wykroczeń. Chodzi o zaostrzenie odpowiedzialności wobec sprawców najpoważniejszych naruszeń przepisów drogowych.
Resort sprawiedliwości wyjaśnił, że zmiany koncentrują się przede wszystkim na osobach prowadzących pojazdy po pijanemu lub pod wpływem środków odurzających oraz na kierowcach, którzy mimo orzeczonego przez sąd zakazu prowadzenia pojazdów nadal siadają za kierownicą. „Sąd, co do zasady, będzie orzekał karę pozbawienia wolności, a nie karę ograniczenia wolności lub grzywnę. Jednocześnie wyłączona zostanie możliwość warunkowego umorzenia postępowania wobec tych sprawców" - przekazało ministerstwo sprawiedliwości.
Czytaj więcej
Ministerstwo Infrastruktury chce, aby po 31 marca 2027 r. każdy nowo zarejestrowany samochód osobowy w Polsce miał na wyposażeniu apteczkę. Trwają...
Dodało, że projekt zakłada również inną zmianę. Chodzi o to, że warunkowe zawieszenie wykonania kary będzie możliwe wyłącznie w „szczególnie uzasadnionych przypadkach”. Pojęcie to nie zostało zdefiniowane ustawowo, dlatego za każdym razem będzie podlegało ocenie sądu.
„Planowane zmiany obejmują także zasady wykonywania zakazu prowadzenia pojazdów mechanicznych. Zamiast wykonywania kilku zakazów jednocześnie, jak ma to miejsce obecnie, będą one odbywane kolejno, jeden po drugim. Projektowane zmiany w Kodeksie karnym obejmą wszystkich kierujących pojazdami mechanicznymi, a więc nie tylko kierowców samochodów, także motocyklistów" - poinformowało MS.
Kary za wykroczenia na drodze dla rowerów i chodniku
Planowane są też zmiany w kodeksie wykroczeń. Będą one obejmować szerszą grupę uczestników ruchu drogowego, w tym użytkowników hulajnóg elektrycznych i innych podobnych urządzeń. Wprowadzone zostanie nowe wykroczenie - niestosowanie się do zasad ruchu obowiązujących na drodze dla rowerów, drodze dla pieszych i rowerów, pasie ruchu dla rowerów lub chodniku. Za takie naruszenie będzie grozić areszt, ograniczenie wolności albo grzywna nie niższa niż 100 zł.
„To kolejne działania mające na celu zwiększenie bezpieczeństwa wszystkich uczestników ruchu drogowego" - podkreśliło MS.