Obecnie zdarza się, że egzamin jest kończony nawet po drobnym najechaniu na linię ciągłą, choć zachowanie kierowcy nie stworzyło zagrożenia – informuje portal BRD24.pl. Decyzje egzaminatorów bywają później uchylane przez marszałków województw.
Egzaminatorzy zabiegali o zmianę przepisów. Wróciły stare zasady
W 2024 roku zmieniono przepisy w ten sposób, że część błędów popełnionych podczas egzaminu nie musiała automatycznie oznaczać jego zakończenia. Egzaminator mógł indywidualnie ocenić skalę przewinienia oraz to, czy rzeczywiście wpłynęło ono na bezpieczeństwo. Ministerstwo tłumaczyło, że dzięki temu rozwiązaniu można było uniknąć sytuacji, gdy kandydat oblał egzamin za niewielki błąd już chwilę po wyjeździe z WORD-u.
Czytaj więcej
Właściciele nieruchomości, przez które przebiegają linie energetyczne, gazociągi lub inne urządzenia przesyłowe, coraz częściej dochodzą wynagrodze...
Środowisko egzaminatorów zabiegało jednak o powrót sztywnej tabeli błędów, a Krajowe Stowarzyszenie Egzaminatorów lobbowało w tej sprawie u ministra infrastruktury Dariusza Klimczaka. Przepisy ponownie zmieniono w 2025 roku i powrócono do automatyzmu.
Egzaminatorzy częściej oblewają kursantów
Po zmianie przepisów niektórzy egzaminatorzy oblewają kursantów za błędy, które nie powinny kończyć egzaminu. Jak opisuje BRD24.pl, w Krośnie kursantka podczas skrętu w lewo nieznacznie najechała jednym kołem na końcowy fragment podwójnej linii ciągłej. Egzaminator natychmiast zakończył egzamin i wystawił wynik negatywny. Marszałek województwa podkarpackiego nie zgodził się jednak z tą decyzją. Zwrócił uwagę, że próba ominięcia linii za wszelką cenę mogłaby w tej sytuacji stworzyć większe zagrożenie. Egzamin został unieważniony.
Czytaj więcej
Nocna jazda, monotonna trasa i zmęczenie mogą znacząco zwiększać ryzyko wypadku. Psycholog transportu dr Wojciech Korchut zwraca uwagę, że kierowcy...
Do kolejnego sporu doszło w Ostrowcu Świętokrzyskim. Egzaminatorka uznała, że zdająca najechała na podwójną linię ciągłą podczas zmiany pasa na rondzie turbinowym. Marszałek województwa świętokrzyskiego stwierdził jednak, że oznakowanie było na tyle nieczytelne, że kandydatka mogła mieć problem z jego prawidłowym rozpoznaniem. Także w tym przypadku uznano, że egzaminatorka niesłusznie zakończyła egzamin.
Czytaj więcej
Apteczka obowiązkowa w każdym nowo zarejestrowanym samochodzie osobowym – taki wymóg może już po 31 marca 2027 r. objąć kierowców w Polsce. Ministe...