Jeden fotoradar czy radiowóz na drodze to za mało, by przestraszyć kierowców i spowodować, że będą jeździli wolniej i bezpieczniej. Dlatego przybywa pomysłów na ich zdyscyplinowanie. Po dodatkowych fotoradarach, dronach czy kamerkach na mundurach drogówka stawia na kontrole kaskadowe. Chodzi o kilka kolejnych kontroli w tym samym czasie na krótkim odcinku drogi. Powód? Dziś często po minięciu patrolu policji czy fotoradaru kierowcy przyspieszają. I po to właśnie pojawia się kolejny patrol.
Jedna za drugą
W kontrolach kaskadowych policja ma sprawdzać prędkość, z jaką poruszają się kierowcy. W najbliższym czasie będzie ich coraz więcej.
– To dla bezpieczeństwa – twierdzi policja.
Nie przekonuje to jednak kierowców. Uważają, że chodzi jedynie o mandaty.
Kaskadowe kontrole prędkości ruszyły najpierw w pojedynczych województwach. Pod koniec lutego w całym kraju odbyły się ogólnopolskie działania kontrolno-prewencyjne „Kaskadowy pomiar prędkości". Brało w nich udział ponad 5 tys. policjantów z drogówki.
– Działania funkcjonariuszy nastawione były na zapewnienie bezpieczeństwa na drogach poprzez prowadzenie wzmożonych kontroli prędkości – twierdzi policja. A nadkomisarz Radosław Kobryś z Komendy Głównej Policji dodaje, że ten rodzaj kontroli jest bardzo skuteczny. Zastrzega jednak, że nie chodzi o liczbę wystawionych mandatów, lecz o bezpieczeństwo.
Ogólnopolska akcja pokazała, że takie działania mają sens. Dowód? W ich efekcie ujawniono łącznie prawie 15 tys. wykroczeń drogowych polegających na przekroczeniu dopuszczalnej prędkości.
Podczas działań policjanci ujawniali też inne wykroczenia. Z policyjnych statystyk wynika, że w 2017 r. średnio każdego dnia na polskich drogach ginęło około ośmiu osób, natomiast w niedzielę, 25 lutego – w dniu policyjnych działań – zginęły tylko dwie osoby.
W kaskadowych kontrolach w lutym na danym odcinku drogi brały udział dwa, trzy lub nawet więcej radiowozów policyjnych.
Przypomnijmy, że w 2017 r. doszło do 32 760 wypadków, w których 2831 osób zginęło, a 39 466 zostało rannych. W porównaniu z 2016 r. wypadków było mniej o 904, a zabitych – o 195 osób. Mniej było też rannych – o 1300.
Niezmiennie od lat jedną z głównych przyczyn wypadków drogowych jest nadmierna prędkość.
To jednak działa
– Policja sięga po coraz to nowe metody karania kierowców. Ci, którzy łamią przepisy, powinni płacić mandaty – mówi Andrzej Łukasik z Polskiego Towarzystwa Kierowców. Apeluje jednak, by pieniądze z nich, przynajmniej w części, przeznaczać na drogową infrastrukturę.
Kaskadowe kontrole prędkości nie są nowością. To odkurzony pomysł sprzed lat.
Policja coraz częściej i coraz chętniej korzysta też z innych sposobów. Na przykład z nagrań monitoringu miejskiego. To dlatego, że nie zawsze policyjny radiowóz na drodze działa prewencyjnie. Kierowcy, widząc go, natychmiast zwalniają, kończą rozmowy przez telefon komórkowy bądź w pośpiechu zapinają pasy bezpieczeństwa. A w dbaniu o bezpieczeństwo nie o to chodzi.
27 proc. ?kierowców przekracza dozwoloną prędkość na autostradach i ekspresówkach
110 km/h wynosi średnia prędkość na drogach ekspresowych i autostradach