Po przekroczeniu 24 punktów kierowca musi zdać egzamin, żeby odzyskać prawo jazdy. Jednak zanim straci dokumenty, może raz na pół roku przejść jednodniowy kurs dotyczący zasad bezpieczeństwa w ruchu drogowym, który pozwoli mu zredukować 6 punktów karnych.

Sytuacja była jasna do czasu, aż sądy zaczęły wydawać wyroki, w których uznawały kursy reedukacyjne, nawet jeśli kierowca przekroczył 24 punkty, czyli miał na swoim koncie np. 25.

Tak było m.in. w sprawie kierowcy na Śląsku, który przekroczył dozwoloną liczbę punktów karnych, ale zanim otrzymał zawiadomienie o utracie prawa jazdy, zdążył już je zredukować. Mimo odbytego kursu starosta powiatowy odbierający uprawnienia na wniosek policji podtrzymał decyzję, podobnie jak samorządowe kolegium odwoławcze. Kiedy sprawa trafiła do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego, ten przyznał rację kierowcy.

Co mają robić, pytają czytelnicy, którym odmówiono przyjęcia na kurs albo nie zredukowano stanu konta po jego odbyciu. – Jedyny sposób to iść do sądu

– mówi „Rz" Tomasz Matuszewski z Warszawskiego Ośrodka Ruchu Drogowego. Jak jednak przyznaje, sprawa jest prosta: kierowca może skutecznie zredukować punkty, kiedy uzbiera ich 24, po przekroczeniu, np. kiedy ma ich na koncie 25, już nie.

Jako argument przywołuje art. 130 ust. 2 kodeksu drogowego, który stanowi, że punkty za naruszenie przepisów wpisane do ewidencji usuwa się z niej po roku, chyba że przed upływem tego terminu kierowca dopuścił się naruszeń, za które na podstawie prawomocnych rozstrzygnięć przypisana liczba punktów przekroczyłaby 24.

Oprócz przepisu zamieszczonego w ustawie jest też § 8 rozporządzenia w sprawie kierowców naruszających przepisy drogowe. Ten stanowi wyraźnie, że odbycie szkolenia nie powoduje zmniejszenia liczby punktów otrzymanych za naruszenia przepisów ruchu drogowego wobec osoby, która przed jego rozpoczęciem dopuściła się naruszeń, za które suma punktów ostatecznych i wpisanych tymczasowo przekroczyła 24.