Reklama

Biegli do spraw bezpieczeństwa na drogach - wzrasta zainteresowanie ich usługami

Od opinii eksperta często zależy kara, jaką dostaje kierowca pirat. Specjalistom do spraw bezpieczeństwa na drogach z roku na rok przybywa pracy.

Publikacja: 14.11.2014 08:20

Biegli do spraw bezpieczeństwa na drogach - wzrasta zainteresowanie ich usługami

Foto: Fotorzepa, Michał Walczak

O ponad 20 proc. rocznie wzrasta w ostatnich latach zainteresowanie usługami  ekspertów od bezpieczeństwa ruchu drogowego. Chodzi nie tylko o analizę przyczyn i skutków wypadków, ale i nagrań z prywatnych kamer wysyłanych policji przez kierowców.

Do większych komend dziennie trafia blisko setka nagrań, do mniejszych po kilkanaście. Powstały nawet specjalne zespoły, które zajmują się ich przeglądaniem, przesyłaniem dalej do właściwych komend i poszukiwaniem właścicieli aut nagranych na filmiku oraz ustaleniem danych kierowcy.

– Nie ma problemu, kiedy na filmie widać, jak kierowca  podczas nocnej jazdy popełnia nawet dwa, trzy wykroczenia. Po przesłuchaniu dostaje mandat albo jego sprawa trafia do sądu – wyjaśnia „Rzeczpospolitej" Mariusz Suplewski z podkarpackiej drogówki.

Gorzej, kiedy widać, że skala wykroczeń poważnie zagraża bezpieczeństwu  innych użytkowników drogi.

– Weźmy np. kierowcę, który na terenie z ograniczeniem do 50 km na godz. porusza się z prędkością dwa razy większą. Niewątpliwie popełnia wykroczenie – mówi Adam Reza z Polskiego Stowarzyszenia Biegłych Sądowych do spraw wypadków drogowych.

Reklama
Reklama

Przekonuje jednak, że jeśli jazda odbywa się nocą, po pustych ulicach, to kierowca powinien odpowiedzieć za wykroczenie; kiedy np. jedzie w ciągu dnia, a w pobliżu ulicy biegają dzieci, można śmiało przyjąć, że przejeżdżając z taką prędkością, stworzył zagrożenie bezpieczeństwa w ruchu  drogowym. A to pociąga za sobą surowszą odpowiedzialność.

Sankcje z art. 86 kodeksu wykroczeń są bardziej dolegliwe niż maksymalny (500 zł)  mandat z taryfikatora.  Za niezachowanie należytej ostrożności w ruchu drogowym kodeks przewiduje grzywnę, ale liczoną na zasadach ogólnych, czyli do 5 tys zł. Może być jeszcze surowiej. Gdyby np. biegli uznali, a sąd potwierdził, że w grę wchodzi odpowiedzialność z art. 160 kodeksu karnego, czyli narażenie człowieka na niebezpieczeństwo, sprawcy grozi do trzech lat więzienia.

Wszystko zależy od siły dowodu i argumentacji. A z tą nie mają problemu biegli do spraw bezpieczeństwa. O ocenę zachowania kierowcy zwracają się do nich nie tylko policjanci. Coraz częściej robią to prokuratury  i sądy.

– Mamy coraz więcej pracy – przyznaje Arkadiusz Kuzio z Akademii Bezpieczeństwa Ruchu Drogowego w Szczecinie. I dodaje, że chodzi głównie o śmiertelne wypadki, ale nie tylko. Podczas pracy eksperci coraz częściej odnotowują, że sprawcy wypadków uciekają z miejsca zdarzenia.

– W miesiącu wpływa do nas ok. dziesięciu spraw – mówi Kuzio.

Z przygotowaniem opinii bywa jednak różnie – czas wynosi średnio siedem do dziesięciu dni, ale są sprawy, w których opinie są oddawane po trzech miesiącach. Wszystko zależy od zakresu zleconej ekspertyzy i ilości pytań zadawanych przez sąd.

Reklama
Reklama

– Często chodzi nie tylko o podanie przyczyn zdarzenia czy jego skutków, ale i rekonstrukcję wydarzeń, ocenę stanu technicznego pojazdu – dodaje Kuzio.

Niedawno sporo pracy mieli biegli z analizą  słynnego przejazdu po warszawskich drogach Roberta N. (ps. Frog). Teraz pracują nad analizą materiału z przejazdu krakowskiego motocyklisty. Od jej wyników zależy, jaki zarzut usłyszy.

Nieruchomości
Ceny transakcyjne nieruchomości już jawne. Rejestr otwarty dla wszystkich
Materiał Promocyjny
Jak osiągnąć sukces w sprzedaży online?
Prawo drogowe
Sąd: odstawienie prawej nogi to błąd eliminujący kierowcę
Praca, Emerytury i renty
1978,49 zł renty z ZUS od 1 marca. Te choroby uprawniają do świadczenia
Praca, Emerytury i renty
13. emerytura nie dla każdego. Ci seniorzy nie otrzymają świadczenia
Materiał Promocyjny
Presja dorastania i kryzys samooceny. Dlaczego nastolatki potrzebują realnego wsparcia
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama