Pół miliona złotych ma wystarczyć nowym poradniom na funkcjonowanie i zatrudnienie czteroosobowego personelu. Jak zapowiedział podczas środowej Sejmowej Komisji Zdrowia minister Łukasz Szumowski, jeszcze w pierwszym kwartale tego roku ma powstać ok. 300 placówek psychologiczno-psychoterapeutycznych, na które łącznie przeznaczonych zostanie 1.5 mln zł rocznie.

Poradnie to pierwszy stopień trzypoziomowego systemu wsparcia psychiatrycznego dla dzieci i młodzieży. Drugi stanowić mają poradnie zdrowia psychicznego i dzienne oddziały psychiatryczne, a trzeci – specjalistyczne całodobowe oddziały szpitalne.

Czytaj także: Czy dziecko musi wyrazić zgodę na badanie psychologiczne

Jak tłumaczy Ministerstwo Zdrowia, pierwsze placówki odciążą system opieki zdrowotnej wychwytując dzieci i młodzież z problemami psychologicznymi już na wczesnym etapie tak, by ich pierwszy kontakt z pomocą psychologiczną nie następował bezpośrednio po kryzysie psychicznym, czyli np. próbie samobójczej.

Zdaniem specjalistów, nie zastąpi to jednak głębokiej reformy psychiatrii, polegającej na przejście do modelu pomocy środowiskowej.

–Nowe poradnie polepszą sytuację dzieci potrzebujących pomocy psychologicznej, bo zapewnią im więcej godzin terapii i wsparcia, ale rozwiązanie to nie zmieni systemu. Sądząc po liczbie placówek, w każdym powiecie pojawi się zaledwie jedna poradnia, w dodatku zbyt wysokie limity wymaganych wizyt narzucone przez NFZ spowodują, że poradnia w praktyce nie będzie połączona ze szkołami i środowiskiem lokalnym. Optymalny byłby model wprowadzony w pilotażu psychiatrii środowiskowej dorosłych, gdzie terapeuci  faktycznie działają w środowisku lokalnym – mówi prof. Paweł Kubicki, socjolog z SGH.