Narodowy Fundusz Zdrowia ogłosił nabór do Programu Szczepień przeciwko wirusowi SARS-CoV-2. Elektroniczne deklaracje przystąpienia do programu, dostępne na stronie formularze.ezdrowie.gov.pl, można składać do 11 grudnia, a Fundusz rozpatrzy je do 17 grudnia.

Pierwszeństwo mają poradnie podstawowej opieki zdrowotnej (POZ), ale NFZ nie wyklucza też innych placówek. Muszą one jednak spełnić kilka warunków, między innymi prowadzić działalność w warunkach ambulatoryjnych, a więc w gabinecie lub na miejscu u pacjenta, dysponować kadrą i warunkami lokalowymi pozwalającymi na przeprowadzenie szczepień, a także zadeklarować lub posiadać podłączenie do elektronicznej platformy P1, prowadzonej przez Centrum e-Zdrowia, która pozwoli między innymi rejestrować pacjentów na szczepienie.

Zdaniem ekspertów, wszystko wskazuje na to, że do programu zakwalifikują się tylko duże placówki, zatrudniające co najmniej kilku lekarzy. Wymóg stanowi bowiem, że szczepienia mają się odbywać pięć dni w tygodniu przez jeden zespół szczepiący, który wykona co najmniej 180 szczepień w tygodniu. To znaczy, że placówka musiałaby wykonywać ok. 40 szczepień dziennie, a zważywszy, że pacjenta trzeba jeszcze zakwalifikować do szczepienia, musiałoby się to odbywać w kilku gabinetach.

- A pamietajmy, że placówki POZ prowadzą także teleporady dla osób, które podejrzewają u siebie zakażenie Covid-19 lub inne infekcje, wysyłają na testy podejrzewanych o zakażenie oraz prowadzą pacjentów z chorobami przewlekłymi. Nie mogą się poświęcić wyłącznie szczepieniom - mówi lekarz rodzinny pracujący w okolicach Bydgoszczy.

Podobne zdanie ma dr Jacek Krajewski, prezes Federacji Porozumienie Zielonogórskie:

- To gigantyczna operacja logistyczna, do której trzeba się dobrze przygotować. Czasu jest niewiele, skoro akcja ma się rozpocząć według zapowiedzi rządu już w lutym przyszłego roku. Premier mówi o zakupie 45 milionów dawek szczepionki i zamiarze wyszczepienia do 80 proc. populacji. Nawet jeśli za bardziej realistyczne przyjmiemy szacunki ministra zdrowia, czyli 50-60 proc. populacji, to i tak dotyczą one przynajmniej kilkunastu milionów pacjentów - dodaje.

Zdaniem dr. Krajewskiego, akcja szczepień przeciw Covid-19 stawia przed właścicielami przychodni i gabinetów wiele wyzwań organizacyjnych i logistycznych, związanych między innymi z problemem przechowywania milionów dawek szczepionki w przychodniach POZ w odpowiednich warunkach czy dodatkowego personelu.

– To dla nas gigantyczne obciążenie, dlatego potrzebujemy wsparcia Ministerstwa Zdrowia - dodaje wiceprezes Porozumienia Zielonogórskiego Tomasz Zieliński.