Warszawski sąd rejestrowy oddalił wniosek w sprawie złożenia do depozytu sądowego kwoty 23,6 mln zł, należnych Telewizji Polskiej. Domagał się tego Maciej Świrski, przewodniczący Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji. To już kolejna decyzja sądu, która odmawia racji polityce Świrskiego, wstrzymującego wypłatę pieniędzy z abonamentu radiowo-telewizyjnego dla spółek mediów publicznych. Wcześniej w niektórych miastach, gdzie ulokowane są spółki rozgłośni regionalnych Polskiego Radia, sądy nie zgodziły się na utworzenie takich depozytów (np. w Rzeszowie i w Warszawie)
Czytaj więcej
Likwidator-redaktor naczelny Polskiego Radia Paweł Majcher poinformował w środę, że Prokuratura Rejonowa Warszawa-Mokotów wszczęła śledztwo w spraw...
Jakie argumenty ma przewodniczący KRRiT?
W sprawie tej, rozpatrywanej przez Sąd Rejonowy dla Warszawy-Mokotowa (sygn. akt II Ns 261/24) Świrski powtarzał swoją argumentację z poprzednich podobnych spraw. Twierdził, że nie jest oczywiste czy TVP SA formalnie w ogóle istnieje, czy może zostać postawiona w stan likwidacji oraz kto jest uprawniony do jej reprezentowania. Przewodniczący KRRiT wskazywał też, że w korespondencji z nim TVP ogranicza się tylko do wezwań do zapłaty i nie odpowiada na jego pytania.
Sądu to jednak nie przekonało. W postanowieniu z 7 czerwca 2024 r., oddalającym wniosek, referendarz Anna Wasilewska zauważyła, że wnioskodawca wie, kto jest wierzycielem, zna jego siedzibę i wie, kto jest uprawniony do jego reprezentacji. „W Krajowym Rejestrze Sądowym widnieje Telewizja Polska spółka akcyjna w likwidacji, zaś w dziale 6 rejestru wskazany jest z imienia i nazwiska likwidator, który jest uprawniony do samodzielnej reprezentacji tego podmiotu” – czytamy w uzasadnieniu postanowienia.
Przypomnijmy, że wszystkie media publiczne, tj. TVP, spółki Polskiego Radia i Polska Agencja Prasowa zostały formalnie postawione w stan likwidacji przez Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego. Zdecydowały o tym Walne Zgromadzenia Akcjonariuszy tych spółek, a że Skarb Państwa ma w nich 100 proc. udziałów – de facto była to decyzja ministra, który jest reprezentantem państwa. Jednak takie działanie było krytykowane przez część prawników, wskazujących że ustawa o publicznej radiofonii i telewizji nie dopuszcza likwidacji tych spółek.
Czytaj więcej
Spółka Eurozet Radio, nadawca Radia Zet, nie zapłaci 476 tys. zł kary, jaką nałożył na nią przewodniczący Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji Maci...
Sąd o pieniądzach z abonamentu RTV: wiadomo, kto jest likwidatorem TVP
Dla prof. Katarzyny Bilewskiej, adwokatki i ekspertki prawa handlowego, stanowisko sądu nie jest zaskoczeniem. - Kwotę zobowiązania składa się do depozytu sądowego m. in. wtedy, gdy nie wiadomo, kto jest wierzycielem, a w przypadku TVP taka sytuacja nie zachodzi. Podmiot jest znany, uchwała o ustanowieniu likwidatora jest w mocy, a dodatkowo likwidator jest ujawniony w rejestrze przedsiębiorców jako osoba uprawniona do reprezentacji czynnej i biernej spółki – wyjaśnia ekspertka. Dodaje, że sąd powinien był w ogóle odrzucić wniosek Przewodniczącego KRRiT, gdyż nie ma on tzw. zdolności sądowej i nie jest on w ogóle uprawniony do wszczęcia postępowania przed sądem w sprawie złożenia środków z abonamentu do depozytu sądowego.
- Stroną w takim postępowaniu mógłby być natomiast Skarb Państwa, i to przeciwko niemu Telewizja Polska mogłaby rozważyć wystąpienie z powództwem do sądu o wypłatę środków z abonamentu – sugeruje prof. Bilewska.