Bezpartyjni Samorządowcy twierdzili, że Donald Tusk kłamał na ich temat na jednym ze spotkań z wyborcami.
- My dobrze wiemy, kto założył ten komitet, kto go finansuje. Ale nie wszędzie w Polsce ludzie to wiedzą. Wiecie, Bezpartyjni Samorządowcy to fajnie brzmi. To oni tam będą może Rafała Trzaskowskiego szukali na liście, tak? To jest przystawka PiS. Mówię o tym w sposób absolutnie odpowiedzialny. To jest komitet, który ma pomóc PiS dalej rządzić - mówił lider Koalicji Obywatelskiej na spotkaniu z mieszkańcami Piły.
- Nie ma dzisiaj czegoś takiego dzisiaj na listach jak Bezpartyjni Samorządowcy. Są te dwa słowa, które kryją pod tymi ładnie brzmiącymi słowami prawdę prostą i brutalną: przystawka PiS, pomocnicy Kaczyńskiego - powiedział Tusk.
"Liderzy dużych partii politycznych budują swoją kampanię na emocjach, atakach i kłamstwie" - poinformował sztab Bezpartyjnych Samorządowców w komunikacie o złożeniu pozwu w trybie wyborczym przeciwko Donaldowi Tuskowi.
- Nasze rosnące poparcie nie jest na rękę PiS, dlatego musieliśmy wygrać z TVP, która nas pomijała. Nie jest też na rękę PO, której lider kłamie na nasz temat. Zastanawia mnie, dlaczego to robi, skoro jego partyjny kolega Michał Szczerba za insynuacje o naszej współpracy z PiS przegrał z nami w sądzie - powiedział Krzysztof Maj, rzecznik prasowy Bezpartyjnych Samorządowców.
W środę Sąd Okręgowy w Legnicy oddalił pozew. Jak relacjonowała "Gazeta Wrocławska", przewodnicząca składu uznała, że w retoryce wiecowej polityk może pozwolić sobie na więcej. Ten werdykt podtrzymał w piątek Sąd Apelacyjny we Wrocławiu.
Zgodnie z decyzją sądu Bezpartyjni Samorządowcy muszą zapłacić Donaldowi Tuskowi 240 złotych kosztów sądowych.
Czytaj więcej
Sąd Okręgowy w Legnicy odrzucił pozew, jaki przeciw przewodniczącemu Platformy Obywatelskiej Donaldowi Tuskowi w trybie wyborczym skierowali Bezpar...