Założenia elektronicznego systemu zwolnień są bardzo dobre. Wspieramy tę ideę. E-zwolninia mogą nieść za sobą ułatwienia. System musi tylko jeszcze zadziałać.

Z nowego systemu korzystają osoby, które są w tym biegłe i mają już swój podpis. Na wszystko trzeba czasu. Niektórzy starsi lekarze nigdy tego nie robili. Czasami są problemy z potwierdzeniem tożsamości. Przede wszystkim jednak system powinien działać dwutorowo.

Trudności są sporo większe, niż się spodziewaliśmy. Ogólnopolski system potwierdzania tożsamości jest zły. Informatyzacja postępuje powoli.

Każdy lekarz powinien mieć wydaną kartę do identyfikacji. Mogłoby to znacznie pomniejszyć koszty. ZUS ma w tym interes, więc może zdecydowałby się takie karty wydać. Problem jest też z ePUAPem, bo za każdym razem trzeba potwierdzać operację.

Jestem przekonany, że z czasem problemy systemu się rozwiążą. Ale nierealne jest to, by stosować tylko e- zwolnienia. Zostawmy możliwość wystawiania tradycyjnych zwolnień tym, którzy z pewnych względów nie przejdą na formę elektroniczną.

Uspokoi to też pacjentów, którzy będą wiedzieć, że w razie problemów z systemem elektronicznym dostaną zwolnienie.

Krajewski w #RZECZoPRAWIE