– Nie będę zakładał maseczki, bo obowiązek ich noszenia nie ma podstawy prawnej – wykrzyczał policjantowi na warszawskiej Starówce młody mężczyzna.

Tymczasem od końca listopada 2020 r. podstawa jest. – Kary za nieprzestrzeganie nakazu zasłaniania ust i nosa wpisano do kodeksu wykroczeń. Są legalne – tłumaczy prof. Ryszard Stefański z Uczelni Łazarskiego. Sprawy, które dziś umarzają sądy, dotyczą pierwszych miesięcy lockdownu, gdy obowiązek był zapisany w rozporządzeniu. – Żarty się skończyły, epidemia w Polsce ma taki zasięg, że jeżeli nie będziemy się zachowywać jak poważni, rozsądni, dorośli ludzie, to będziemy umierać – ostrzega prof. Marcin Czech, były wiceminister zdrowia.

Czytaj też:

Bogusław Chrabota: Polacy - mistrzowie inwencji

By wygrać z zarazą nie wystarczą surowe kary

Najnowsze obostrzenia covidowe. Co się zmieniło?

Jest rozporządzenie w sprawie nowych obostrzeń od 27 marca

Jakim prawem władza każe nosić maseczki?

Również dr Piotr Szymański, ekspert wrocławskiej grupy MOCOS modelującej epidemię, mówi, że jesteśmy w krytycznym momencie. – Przed nami przynajmniej dwa tygodnie wzrostu. Tydzień po świętach powinniśmy zauważyć spadki. Ale to zależy od tego, czy Polacy będą zachowywać się ostrożnie.

Autopromocja
ORZEŁ INNOWACJI

Konkurs dla startupów i innowacyjnych firm

WEŹ UDZIAŁ

Na to się jednak nie zanosi. Choć rząd wprowadził od soboty 27 marca w całym kraju nowe ograniczenia, Polacy je lekceważą. W gabinetach fryzjerskich i kosmetycznych pracownicy zaklejają szyby, by utrudnić zajrzenie do środka. Działają restauracje i bary. By zachować pozory legalności, goście przed wejściem wypełniają deklarację, w której zgłaszają obecność na „spotkaniu partii", bo te są wyłączone spod reżimu sanitarnego.

Spora grupa odesłanych na kwarantannę wychodzi z domu na zakupy czy spacer, pozostawiając telefon, by uniknąć namierzenia przez policję.

Mimo że MSZ apeluje o unikanie zagranicznych wyjazdów, samoloty do takich państw jak Dominikana, Zanzibar, Egipt czy Meksyk są wypełnione do ostatniego miejsca. I w związku ze zbliżającymi się świętami nic się nie zmieni. Z problemem poradziła sobie Wielka Brytania. Wprowadzono tam karę 5 tys. funtów za wyjazd turystyczny.

Czy tak będzie w Polsce? Minister zdrowia odpowiada, że nie jest to w tej chwili rozważane. Ale dodaje, że wszelkie dalsze kroki zależą od sytuacji epidemicznej.

W poniedziałek Ministerstwo Zdrowia poinformowało o 16 965 nowych zakażeniach, co jest efektem mniejszej liczby wykonanych w weekend testów – zaledwie 54 tys., podczas gdy w ubiegłym tygodniu ich liczba dochodziła do 100 tys. Cały czas rośnie liczba zajętych respiratorów. Korzysta z nich prawie 3 tys. chorych. W całej Polsce pozostało 788 wolnych urządzeń.

współpraca: —kek, —jcs