Możemy bez przesady powiedzieć o sobie, że jesteśmy mistrzami świata w cwaniactwie. Umiejętności kombinowania, jak wywinąć się przepisom prawa lub kompletnie „niepotrzebnym" opłatom, jak wystrychnąć na dudka tę czy inną władzę, mamy zapisane w DNA.
Nie wiem, czy winna jest tu historia, feudalizm czy zabory; pozostanie to zagadką dla pokoleń przyszłych badaczy. Faktem jest jednak, że to właśnie my, Polacy, stworzyliśmy w czasie II wojny światowej największe w historii państwo podziemne. Za komuny nie tylko utrzymywaliśmy szarą strefę wielkości planety, ale też stworzyliśmy cały system handlu walutą, a nawet uczyliśmy Francuzów, jak po zmoczeniu i odprasowaniu używać kilka razy tych samych przedziurawionych wcześniej biletów tramwajowych.