Reklama

Rząd przejmuje trasę Marszu Niepodległości - co to oznacza

Już po raz drugi władze państwowe organizują obchody 11 listopada, nadając im status państwowy.

Aktualizacja: 10.11.2021 10:15 Publikacja: 09.11.2021 18:48

Rząd przejmuje trasę Marszu Niepodległości - co to oznacza

Foto: PAP/Tomasz Gzell

W obliczu niezrozumiałej decyzji prezydenta stolicy Rafała Trzaskowskiego odmawiającej legalności Marszowi Niepodległości, a także krzywdzących organizatorów Marszu orzeczeń sądów, w poczuciu odpowiedzialności za to społeczne wydarzenie i bezpieczeństwo wszystkich, którzy 11 listopada chcą obchodzić w tej formule Święto Niepodległości, podjąłem decyzję, aby nadać uroczystości status państwowy – ogłosił szef Urzędu ds. Kombatantów i Osób Represjonowanych Jan Józef Kasprzyk.

Jako podstawę prawną wskazał art. 2 ust. 1 prawa o zgromadzeniach, który stanowi, że ustawy tej nie stosuje się do zgromadzeń organizowanych przez organy władzy publicznej.

Mieliśmy już podobny przypadek trzy lata temu, kiedy na kilka dni przed 11 listopada ówczesna prezydent Warszawy Hanna Gronkiewicz-Waltz zakazała Marszu Niepodległości, a kilka godzin później prezydent i premier ustalili, że uroczystości państwowe (a była to 100. rocznica odzyskania przez Polskę niepodległości) i Marsz Niepodległości odbyły się na tej samej trasie mostu Poniatowskiego i w tym samym czasie.

Już wtedy zwracano uwagę, że tą drogą władze państwowe mogą zablokować czy choćby zdominować obywatelskie manifestacje. A nie ma wyraźnego przepisu dającego pierwszeństwo zgromadzeniu państwowemu, zwłaszcza w miejscu zarezerwowanym już przez jakąś grupę manifestantów.

Czytaj więcej

Nagły zwrot ws. Marszu Niepodległości. Będzie jednak legalny
Reklama
Reklama

Zdaniem prof. Huberta Izdebskiego należy odwołać się tu do art. 31 ust. 3 konstytucji. Wskazuje on, kiedy w drodze ustawy można ograniczyć korzystanie z konstytucyjnych wolności. Między innymi gdy jest to konieczne dla porządku publicznego albo wolności i praw innych osób. Można zatem oczekiwać ich wskazania w uzasadnieniu decyzji Urzędu ds. Kombatantów.

Dr Kamil Stępniak, zajmujący się tymi kwestiami konstytucyjnymi, wskazuje, że zgromadzenie organizowane przez władzę publiczną nie korzysta z wolności zgromadzeń przewidzianej w art. 57 konstytucji. Trzeba więc te działania władzy potraktować jako wykonywanie zadań administracji i, ważąc te wartości, pierwszeństwo dać wolności zgromadzeń obywatelskich. Ale zdaje sobie sprawę z niedopowiedzenia w prawie, i trudno byłoby zarzucić administracji rządowej nielegalne działanie w zorganizowaniu patriotycznej manifestacji.

Zgodę na cykliczne organizowanie przez środowiska narodowe marszu 11 listopada wydał wojewoda mazowiecki, ale decyzję uchyliły sądy, nie honorując zeszłorocznego marszu wbrew rygorom antycovidowym i zakazowi magistratu. A to był warunek cyklicznego pozwolenia.

Po raz drugi zatem władze centralne zadecydowały, jak rozwiązać „tłok" w Alejach Jerozolimskich i na moście Poniatowskiego 11 listopada, które mają pomieścić wszystkich chętnych. Oby było bezpiecznie, a bezpieczeństwo ma zapewniać policja i Żandarmeria Wojskowa.

Czytaj więcej

SN nie zbada skargi Ziobry ws. Marszu Niepodleglości przed 11 listopada
Sądy i trybunały
On orzeka w NSA, ona w SN. Polskie prawo zabrania im ślubu
Materiał Promocyjny
Bankowe konsorcjum z Bankiem Pekao doda gazu polskiej energetyce
W sądzie i w urzędzie
Ryba weźmie bez papieru. Noworoczna rewolucja dla wędkarzy
Prawo w Polsce
Refundacja środków z Funduszu Sprawiedliwości. Żurek chce wyjść z impasu
Praca, Emerytury i renty
Kiedy wypłaty 800 plus w styczniu 2026? Zmiany w terminach przelewów
Materiał Promocyjny
Technologie, które dziś zmieniają biznes
W sądzie i w urzędzie
Rząd przyjął projekt ustawy o statusie osoby najbliższej w związku. Co zawiera?
Materiał Promocyjny
Lojalność, która naprawdę się opłaca. Skorzystaj z Circle K extra
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama