Reklama

Wiceminister Łanda chce wyjaśnień w sprawie pieluch

Organizacje zrzeszające osoby niepełnosprawne liczą na poprawę warunków zakupu refundowanych środków absorpcyjnych.

Publikacja: 01.09.2016 07:50

Wiceminister Łanda chce wyjaśnień w sprawie pieluch

Foto: Fotorzepa, Jerzy Dudek

Po artykule w „Rzeczpospolitej" wiceminister zdrowia Krzysztof Łanda obiecał zająć się sprawą refundacji.

– Minister był zaskoczony i powiedział, że zażąda wyjaśnień w tej sprawie. Mamy nadzieję, że to poprawi warunki zakupu refundowanych środków absorpcyjnych – mówi Józef Góralczyk z Małopolskiego Sejmiku Organizacji Osób Niepełnosprawnych, zrzeszającego ponad 40 stowarzyszeń pacjentów.

26 sierpnia 2016 r. pisaliśmy, że refundowane środki kupić trudniej niż leki narkotyczne. Narodowy Fundusz Zdrowia wymaga poświadczania lekarskiego zlecenia w punkcie ewidencyjnym, który bywa oddalony o kilkadziesiąt kilometrów od domu pacjentów. Wielu z nich to osoby sparaliżowane.

– Wielokrotnie kwestionowaliśmy system wydawania produktów medycznych. Załatwiając je dla kogoś, musimy wykazywać się upoważnieniami, jak gdyby chodziło o sprzęt wojskowy. Mamy nadzieję, że wiceminister zrobi wszystko, by ten system uprościć – mówi Józef Góralczyk.

Biurokracja sprawia, że refudnowane środki sprzedaje tylko 50 proc. polskich aptek. Farmaceuci skarżą się na konieczność legitymowania upoważnionych do odbioru pieluch i kłopoty z odzyskaniem pieniędzy za zrefundowane pieluchomajtki od funduszu i producentów.

Reklama
Reklama

– Jak tak dalej pójdzie, nie będzie gdzie kupić pieluch – martwi się Józef Góralczyk.

Interpelacje w sprawie osób z NTM jeszcze tego lata składali w Sejmie posłanka Beata Małecka-Libera, była wiceminister zdrowia w rządzie PO, i poseł Marek Ruciński z .Nowoczesnej.

– Biurokracja związana z refundacją środków absorpcyjnych czy ortopedycznych obezwładnia nawet mnie, choć sprawnie poruszam się po systemie. Uważam, że zaświadczenia, szczególnie o niepełnosprawności, powinny być zapisane w systemach NFZ, tak by pacjent nie musiał za każdym razem ich kserować – mówi była wiceminister.

Poseł Ruciński chciał wiedzieć, czy minister planuje zwiększyć limit przysługujących chorym refundowanych środków. Wciąż czeka na odpowiedź.

Polscy pacjenci od lat walczą też o zmianę kryteriów refundacji. Samo nietrzymanie moczu nie uprawnia do jej uzyskania. Pacjent musi cierpieć na którąś z chorób z wykazu funduszu (np. stwardnienie rozsiane, nowotwór, wady wrodzone dolnych dróg moczowych).

Nawet 3 mln chorych z NTM za pieluchomajtki płaci więc pełną cenę. Już dziś osoby z nietrzymaniem moczu i ich rodziny wydają na nie blisko 123 mln zł rocznie, podczas gdy NFZ na zaopatrzenie uprawnionych do refundacji w środki absorpcyjne wydaje dwa razy tyle. 208,9 mln zł w 2015 r. i 195,2 mln zł w 2014 r. Nietrzymanie moczu może dotyczyć nawet 15 proc. Polaków, czyli 5,7 mln osób. Światowa Organizacja Zdrowia (WHO) zalicza go do podstawowych problemów zdrowotnych.

Nieruchomości
Sąsiad chce zwrotu pieniędzy za płot? Ważne są dwie kwestie
Prawo drogowe
Sąd: odstawienie prawej nogi to błąd eliminujący kierowcę
Praca, Emerytury i renty
1978,49 zł renty z ZUS od 1 marca. Te choroby uprawniają do świadczenia
Praca, Emerytury i renty
13. emerytura nie dla każdego. Ci seniorzy nie otrzymają świadczenia
Materiał Promocyjny
Dove Self-Esteem: Wsparcie dla nastolatków
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama