Reklama

Elitarne studia na Wyspach, a potem praca w korporacji

Pomimo mody na start-upy ośmiu na dziesięciu polskich studentów jako pierwszy wybór swojej ścieżki zawodowej po dyplomie wskazuje korporacje.

Aktualizacja: 14.03.2017 20:12 Publikacja: 14.03.2017 20:07

Elitarne studia na Wyspach, a potem praca w korporacji

Foto: Bloomberg

Najwięcej chęci do korporacyjnej kariery mają młodzi Polacy studiujący w kraju. Dla nich praca w dużej, globalnej firmie jest okazją do sprawdzenia się w międzynarodowym środowisku i zdobycia międzynarodowych doświadczeń.

Nic więc dziwnego, że 86 proc. z tej grupy jako pierwszy wybór po dyplomie wskazuje korporację. Z kolei Polacy uczący się w czołowych uczelniach za granicą międzynarodowe doświadczenia zdobywają na studiach albo podczas staży i praktyk na Zachodzie. Wśród nich odsetek osób planujących zawodowy start w korporacji jest wyraźnie mniejszy (69 proc.).

Znacznie częściej niż ich koledzy w kraju (20 proc.) chcieliby natomiast pracować w start-upie (30 proc.) – wynika z badania, jakie w lutym br. objęło 152 studentów – uczestników tegorocznego Polish Economic Forum w London School of Economics, które odbyło się 4 marca w Londynie.

Organizatorem forum jest studenckie stowarzyszenie Polish Business Society działające na LSE. Co roku ponad 20-osobowy zespół młodych ludzi przygotowuje tę największą konferencję na temat polskiej gospodarki organizowaną za granicą.

– Prowadzenie forum jest jak prowadzenie firmy na małą skalę – ocenia Artur Lazoryk, drugi współprzewodniczący Polish Business Society na LSE, który kończy tam studia licencjackie z zarządzania. Kierowanie zespołem organizacyjnym tegorocznego forum było więc dla niego praktyczną nauką zarządzania. Wykorzystał ją też Karol Kras, pierwszy współprzewodniczący PBS i student II roku polityki społecznej na LSE, który otwarcie mówi, że jego życiowym celem jest urząd prezydenta RP.

Reklama
Reklama

Nie bez powodu Federacja Polskich Stowarzyszeń Studenckich w UK twierdzi, że nasi studenci na Wyspach to grupa charakteryzująca się wyjątkową aktywnością i bardzo istotna dla przyszłości naszego kraju. Nawet jeśli nie jest ona zbyt liczna; według brytyjskich statystyk w roku akademickim 2015/2016 w Wielkiej Brytanii studiowało niespełna 5,7 tys. Polaków. To ponad 400 osób więcej niż rok wcześniej, ale nadal znacząco mniej niż na początku dekady, gdy brytyjski rząd podwyższył czesne na studiach licencjackich z 3 do 9 tys. (obecnie 9,5 tys.) funtów rocznie. Wielu studentów korzysta więc z przyjaznego systemu kredytów na studia, który teraz obejmuje też kilkakrotnie droższe studia magisterskie.

Michał Wołangiewicz, który w Polsce skończył prawo i ekonomię, a teraz studiuje prawo na LSE (łącząc naukę z działalnością w Polish Business Society), twierdzi, że największą różnicę widzi w podejściu wykładowców. O ile w Polsce poza zajęciami są mało dostępni, o tyle na LSE nawet międzynarodowe sławy szybko odpowiadają na maile studentów. Zachęcają też do dyskusji podczas zajęć – do których trzeba się wcześniej przygotować.

Praca
Polscy szefowie pod presją niepewności i spadającej motywacji
Materiał Promocyjny
AI to test dojrzałości operacyjnej firm
Praca
To młodzi z pokolenia Z najczęściej planują menedżerską karierę
Praca
Dyrektywa UE ma poprawić warunki pracy milionów osób. Kiedy wprowadzi ją Polska?
Praca
Wielka reforma systemu służby cywilnej USA. Donald Trump zacieśnia kontrolę
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama