Ministerstwo Pracy i Polityki Społecznej nakazało, żeby druki zaświadczenia przesyłane przez zagraniczne instytucje ubezpieczeniowe wypełniał ZUS. Język, w którym są napisane, nie ma znaczenia.

Ubezpieczycielom chodzi o to, by nie wypłacać świadczenia zmarłemu. Stąd wymóg poświadczania pozostawania przy życiu.

Do tej pory emerytów odsyłano często z ZUS do urzędu gminy i notariusza. W rezultacie sprawa się przeciągała, a zagraniczny ubezpieczyciel mógł wstrzymać wypłatę świadczenia. Teraz nie ma już wątpliwości. To Zakład Ubezpieczeń Społecznych poświadczy, że emeryt wciąż żyje.

"Wykonywanie tych czynności wynika z konieczności współpracy w realizacji międzynarodowych umów o zabezpieczeniu społecznym" – uzasadnia resort.

Więcej w serwisie:

Prawo dla Ciebie

»

Świadczenia

»

Emerytury

»

Emerytury od dochodów uzyskanych za granicą