Przyznanie świadczenia z pomocy społecznej musi poprzedzić rodzinny wywiad środowiskowy w miejscu zamieszkania, co wskazuje art. 106 ust. 4 ustawy o pomocy społecznej.

Dlatego wnioski bezdomnych pozostają bez rozpoznania bądź wydawane są decyzje odmowne. Zdaniem urzędników bez przeprowadzenia wywiadu środowiskowego nie da się prawidłowo zebrać materiału dowodowego i wydać decyzji, że świadczenie przysługuje.

Czytaj także: Miejska karta praw osób bezdomnych

Nie zgodził się z tym Wojewódzki Sąd Administracyjny w Bydgoszczy, bo brak adresu wykluczałby osoby, które przede wszystkim powinny być beneficjentami pomocy. Wyrok zapadł ze skargi na decyzję wójta. Ten uzasadniał, że wnioskodawca wskazał we wniosku adres, pod którym pracownik socjalny zastał lokatorów. Uznano więc, że uniemożliwił wywiad, choć zapewnił, że na jego potrzeby stawi się o kreślonym czasie i miejscu, nawet w urzędzie.

WSA uchylił zaskarżoną decyzję wójta i przypomniał, że rolą wywiadu środowiskowego jest poznanie i weryfikacja sytuacji materialnej strony pod kątem zgłoszonych potrzeb. Wywiad przeprowadza się w miejscu zamieszkania osoby lub rodziny albo w miejscu ich pobytu. Trudno ustalić stałe miejsce pobytu bezdomnego, trzeba więc przeprowadzić wywiad tam, gdzie go można w danej chwili zastać. Może to być również siedziba organu.

Podobny wyrok wydał WSA w Krakowie. Bezdomna zwróciła się o przyznanie zasiłku celowego na środki czystości, bieliznę i letnią odzież. We wniosku wskazała, że nie ma stałego miejsca zamieszkania i przebywa „wszędzie". Zdaniem urzędników roszczeniowa postawa i brak współpracy z pracownikiem socjalnym nie pozwoliły na ustalenie jej aktualnej sytuacji materialno-bytowej, a brak wskazania miejsca pobytu uniemożliwił wywiad środowiskowy. WSA decyzję prezydenta uchylił i uzasadniał, że brak wskazania adresu pobytu nie uniemożliwia wywiadu.