W styczniu tego roku o. Rydzyk w jednej z audycji w TV Trwam ogłosił, że dwa kosztowne samochody, które są w posiadaniu fundacji redemptorystów, otrzymał od bezdomnego pana Stanisława. Wzmiankowany bezdomny pieniądze na zakup tych samochodów miał wygrać w Lotto. O. Rydzyk informując o darze stwierdził jednocześnie, że darczyńca już zmarł. Z wypowiedzi nie wynikało jednoznacznie czy o. Rydzyk żartował, czy mówił o rzeczywistej darowiznie. Sprawą na wniosek CBA zajęła się prokuratura po piśmie od Adama Szłapki z Nowoczesnej, który pytał czy duchowny zapłacił podatek od darowizny.

Reklama
Reklama

 

Urzędnicy skarbowi kontrolujący sprawę ustalili jednak, że Fundacja Lux Veritatis nie otrzymała w prezencie dwóch samochodów od bezdomnego. Nie wiadomo czy samochody zostały rzeczywiście podarowane, a jeśli tak, to komu. 

"W pewnej toruńskiej fundacji dzieją się prawdziwe cuda - najpierw bezdomni ofiarowują jej samochody. Następnie te samochody znikają, więc podatku darowizny nie można naliczyć" - kpi Biedroń.