Jarosław Kaczyński poinformował na początku kwietnia, że ministrowie konstytucyjni i sekretarze stanu przekażą swoje nagrody na cele charytatywne. Fundusze mają zasilić konto Caritas. Prezes PiS wyznaczył termin 15 maja. W związku z tym przypominamy sondaż z kwietnia.

Dyrektor Caritas Polska, ksiądz Marcin Iżycki, wydał oświadczenie, w którym przypomina, że Caritas "przyjmuje tylko i wyłącznie dobrowolne datki na cele charytatywne".

Darowizny na działalność charytatywno-opiekuńczą Kościoła można w całości odliczyć od dochodu.

Zdaniem blisko dwóch trzecich Polaków nagrody wypłacone ministrom PiS powinny wrócić do skarbu państwa. Blisko co piąty ankietowany uważa, że pieniądze powinny zostać przekazane Caritas.

- W podziale na płeć, 63 proc. kobiet i 69 proc. mężczyzn twierdzi, że nagrody wypłacone ministrom PiS powinny wrócić do skarbu państwa. Opinię tę podzielają częściej osoby mające 50 i więcej lat (72 proc.), badani o wykształceniu wyższym (68 proc.), respondenci o dochodzie od 2001 do 3000 złotych (74 proc.) oraz badani z miast liczących powyżej 500 tysięcy mieszkańców (72 proc.) - zwraca uwagę Piotr Zimolzak z agencji badawczej SW Research.

Według prof. Antoniego Dudka, politologa, sondaż pokazał, że Kaczyński wymuszając ich zwrot działał zgodnie z wolą miażdżącej większości Polaków, ale pomylił miejsce do którego mają one trafić, bo wyraźna większość od Caritasu wolałaby budżet państwa. - Fakt, że zaledwie 9 proc. było za pozostawieniem nagród ministrom pokazuje siłę nastrojów populistycznych, które będą mocno rzutowały na zbliżający się czwórbój wyborczy – kwituje prof. Dudek.

Z marcowego sondażu dla serwisu rp.pl wynika, że ponad 70 proc. respondentów chce likwidacji wszelkich nagród i premii dla ministrów i wiceministrów.

Badanie SW Research na zlecenie serwisu rp.pl przeprowadzono w dniach 9-11 kwietnia 2018 roku na próbie 800 osób reprezentatywnej dla populacji Polski pod względem płci, wieku i miejsca zamieszkania.