Rano, wobec nieobecności ponad 30 posłów PiS, opozycja mogła wygrać głosowanie i nie dopuścić do rozszerzenia porządku obrad Sejmu o projekt nowelizacji ustaw o ustroju sądów powszechnych i Sądzie Najwyższym czyli tzw. ustawę represyjną wobec sędziów. Jednak w czasie kluczowych głosowań na sali zabrakło też ok. 30 posłów opozycji. 

Borys Budka, szef klubu KO poinformował o ukaraniu nieobecnych w czasie głosowania posłów.

PiS dysponował w tym głosowaniu 201 głosami.

Nieobecni w czasie głosowania posłowie KO to: Jerzy Borowczak, Joanna Frydrych, Jerzy Hardie-Douglas, Joanna Kluzik-Rostkowska, Tomasz Kostuś Tomasz, Gabriela Lenartowicz, Jagna Marczułajtis-Walczak, Grzegorz Napieralski, Paweł Poncyljusz, Witold Zembaczyński i Tadeusz Zwiefka.

"Podobnie jak Wy jestem zawiedziona. Wszystkim protestującym w obronie sądów należą się od nas przeprosiny" - napisała Kidawa-Błońska, która 18 grudnia pojawiła się na proteście przeciwko propozycjom zmian w prawie dotyczącym sędziów.

Rano w Radiu Zet mówiąc o środowych protestach Kidawa-Błońska przyznała, że "myślała, że będzie (na nich) więcej osób".