36-letnia senator Zielonych jest pierwszym urzędującym politykiem w historii Australii, który pozywa drugiego urzędującego polityka o zniesławienie - zauważa BBC.

Czytaj także: Australia: Uchodźca zmarł, bo nie miał właściwej opieki

66-letni Leyonhjelm, polityk Partii Liberalno Demokratycznej, zapowiedział, że będzie się bronił i nie zamierza przepraszać Hanson-Young.

Sprawa dotyczy wymiany zdań w czasie czerwcowej debaty na temat walki z przemocą wobec kobiet w australijskim Senacie. Leyonhjelm, zwracając się do Hanson-Young, zaapelował, aby (ta) "przestała bzykać mężczyzn" (ang. stop shagging men).

W kolejnych dniach Leyonhjelm formułował podobne komentarze na temat Hanson-Young w rozmowach z australijskimi mediami.

Hanson-Young uznała słowa Leyonhjelma za "atak na swoją osobowość", który "wyrządził poważne szkody jej rodzinie".

- Żadna kobieta, niezależnie od tego czy pracuje za barem, w biurze czy w parlamencie nie zasługuje, by być tak traktowaną. To musi się skończyć - podkreśliła.

Spór między dwojgiem senatorów doprowadził do wznowienia debaty w Australii na temat seksizmu w tamtejszej polityce. BBC zauważa, że kobiety stanowią mniej niż jedną trzecią wszystkich parlamentarzystów w tym kraju.

Hanson-Young podkreśla, że usatysfakcjonowałyby ją przeprosiny od Leyonhjelma. Ten jednak twierdzi, że nie zamierza przepraszać i przekonuje, że jego słowa były reakcją na wypowiedź senator Zielonych, która miała stwierdzić, iż "wszyscy mężczyźni są gwałcicielami". Hanson-Young zaprzecza, jakoby kiedykolwiek użyła takiego sformułowania.