Minister gospodarki udzielił odpowiedzi posłowi napisał, że zdaniem rządu zgodnie z aktualną wiedzą naukową takie wydarzenie jest "bardzo mało prawdopodobne".
Rząd poinformował, że nie ma "żadnych planów ani protokołu" na wypadek spotkania z kosmitami - przekazał dziennik "Bild".
Jak podkreśla "Deutsche Welle" w stronę kosmosu coraz śmielej spoglądają Amerykanie. W czerwcu prezydent Donald Trump zapowiedział, że chce utworzyć "siły kosmiczne" USA. Podjęcie kroków w tej sprawie zlecono Pentagonowi.
Nowa odnoga amerykańskiej armii ma być "oddzielnym, ale równorzędnym" rodzajem wojska do obecnie istniejących sił zbrojnych.
Trump tłumacząc swoją decyzję powiedział, że dla Stanów Zjednoczonych dominacja w przestrzeni kosmicznej jest kwestią bezpieczeństwa narodowego.
W latach 2007-2012 w Stanach Zjednoczonych funkcjonowała grupa zadaniowa, która badała przypadku wykrycia niezidentyfikowanych obiektów latających. Roczny budżet jednostki wynosił około 22 mln dolarów. W przeszłości podobne obserwacje prowadziła również Wielka Brytania.