Komisja śledcza ds. Amber Gold poinformowała wczoraj, że na wniosek przewodniczącej Małgorzaty Wassermann, przełożono datę przesłuchania przewodniczącego Rady Europejskiej Donalda Tuska. 

Wcześniej planowane było na 2 października, czyli na niespełna trzy tygodnie przed pierwszą turą wyborów samorządowych. Zaskoczenie odwołaniem wyraził Roman Giertych, pełnomocnik Tuska.

"Po konsultacji z moim Mocodawcą panem Przewodniczącym Donaldem Tuskiem wyrażam zdziwienie i zaskoczenie informacjami medialnymi o odwołaniu zaplanowanego na 2.10 terminu przesłuchania przed Komisją ds. Amber Gold" - napisał wczoraj mecenas.

Dziś Roman Giertych poinformował, że otrzymał pismo z informacją o odwołaniu posiedzenia. "W imieniu PDT zaproponowałem termin 23.10.2018, który był datą wyznaczoną alternatywnie przez Komisję" - przekazał.

Na tę propozycję szybko zareagowała Wassermann, która poinformowała, że termin ten nie wchodzi w grę. Szefowa komisji śledczej ds. Amber Gold podkreśliła, że zmiana daty wynika z faktu, że nie chce, by przesłuchanie było odbierane jako element kampanii przed wyborami prezydenckimi w Krakowie. - To nie świadek decyduje o terminie przesłuchania, ale organ wzywający - podkreśliła Wassermann w rozmowie z Polską Agencją Prasową.

Przesunięcie daty przesłuchania oznacza, że opóźni się także publikacja raportu końcowego z prac komisji. Pierwotnie jej członkowie zapowiadali, że taki dokument zostanie najprawdopodobniej opracowany do listopada br.