Morawiecki nazwał Kraków "diamentem Europy" i przypomniał, że Polska "miała już w Krakowie królową Jadwigę" (chodzi o Jadwigę Andegaweńską, króla Polski w latach 1384-1386, królową w latach 1386-1399), teraz "najwyższy czas na prezydent Małgorzatę Wassermann" (kandydatka Zjednoczonej Prawicy na prezydenta Krakowa).

Morawiecki przekonywał też, że PiS w czasie swoich rządów "przywrócił elementarną sterowność państwa, sprawność instytucjonalną państwa, manifestującą się przede wszystkim w systemie finansowym". Przypominał też o sukcesach PiS-u w dziedzinie zacieśniania systemu podatkowego.

- Państwo to podatki, państwo żyje, kiedy potrafi funkcjonować. Upadłe państwa właściwie nie mają sprawnie działającej aparatury państwowej. My przywróciliśmy elementarną sprawność instytucji państwowych – przekonywał Morawiecki. 

Przed Morawieckim przemawiał prezes PiS Jarosław Kaczyński, który mobilizował uczestników konwencji, by "ruszyli w teren do ludzi, sąsiadów, przyjaciół, znajomych i przekonywali ich, żeby szli do wyborów i żeby głosowali na Małgorzatę Wassermann, na PiS".

Kaczyński podkreślał też, że potrzebna jest "koordynacja samorządów wszystkich szczebli i współpraca z władzami rządowymi", która "tworzy synergię przyspieszającą rozwój".

Prezes PiS przekonywał też, że PiS nie jest wrogiem samorządów, ale przypominał również, że samorząd w Polsce powstał w 1990 roku, gdy w Polsce władzę sprawował rząd "nie mający prawdziwie demokratycznej legitymacji" (chodzi o rząd Tadeusza Mazowieckiego, stworzony w ramach tzw. sejmu kontraktowego - w którym tylko 35 proc. miejsc w parlamencie obsadzono w pełni wolnych wyborach).