Minister obrony narodowej mówił w radiowej "Jedynce", że PiS odniosło w wyborach sukces mierzony choćby tym, że na partię rządzącą zagłosowało niemal milion osób więcej niż w ostatnich wyborach parlamentarnych.

 

Polacy wybrali. Obserwuj relację "Rzeczpospolitej"

Błaszczak uważa, że największym przegranym wyborów samorządowych jest Polskie Stronnictwo Ludowe, ale nie wykluczył, że to właśnie ze Stronnictwem będą prowadzone negocjacje w sejmikach, w których PiS nie osiągnęło wyników pozwalających na samodzielne rządzenie.

Szef MON potwierdził, że to przewodniczący KPRM Michał Dworczyk został wyznaczony na osobę odpowiedzialną za powodzenie tych negocjacji.

Czy do jego zadań będzie należało też "wyciąganie" radnych PSL z ich macierzystej organizacji? Błaszczak stwierdził, że w PSL są osoby różnych orientacji politycznych i nie wszyscy podzielają postawę szefa Stronnictwa Władysława Kosiniaka-Kamysza, który w rozmowie z "Rzeczpospolitą" zapowiedział zero negocjacji z "politycznymi terrorystami".

- My proponujemy uczciwą pracę na rzecz lokalnych społeczności, Platforma Obywatelska proponuje walkę z rządem. Wybór należy do polityków PSL - stwierdził Błaszczak.