Warszawa pobiła rekordy frekwencji. W stolicy do urn poszło, aż 66,81 proc. uprawnionych do głosowania. Największa mobilizacja była w Wilanowie – 75,61 proc. oraz Ursynowie – 72,5 proc. Najniższą frekwencję odnotowano na Pradze Północ – 58,2 proc. i to jest jedyna dzielnica, gdzie Zjednoczona Prawica zajęła pierwsze miejsce – zdobyła 9 mandatów, a Koalicja Obywatelska – 7.

W Radzie Warszawy większość będzie miała Koalicja Obywatelska – zdobyła 40 mandatów, PiS – 19, a SLD Lewica Razem – jeden – mandat trafi do Moniki Jaruzelskiej.

W porównaniu do wyborów sprzed czterech lat stracił PiS, a także SLD, w radzie nie będzie zasiadał też reprezentujący Warszawską Wspólnotę Samorządową Piotr Guział, który zaangażował się w kampanię Patryka Jakiego. W 2014 roku PO zdobyło 33 mandaty, PiS – 24, SLD – 2, a Warszawska Wspólnota Samorządowa – 1.    

W tym roku Koalicja Obywatelska (skupia PO, N oraz Inicjatywę Polską B. Nowackiej) postawiła na osoby o znanych nazwiskach. Najwięcej głosów zdobyła Aleksandra Gajewska z PO startująca z listy na Ursynowie i Wilanowie. Bliską współpracownicę Rafała Trzaskowskiego poparło 32,5 tys. osób. W skład rady weszła również jej dotychczasowa przewodnicząca Ewa Malinowska-Grupińska. Mandat radnego zdobył też piłkarz Dariusz Dziekanowski, satyryk Tadeusz Ross, znany jako „Zulu Gula”, aktorka Anna Nehrebecka - Byczewska, a także Joanna Staniszkis – córka znanej profesor socjologii. Co ciekawe, w  radzie zasiądzie również prawnik Jarosław Kaczyński. To tylko zbieżność nazwiska z prezesem PiS. Kaczyński jest znanym obrońcą protestujących przeciwko partii rządzącej.

Zjednoczona Prawica zdobyła – 19 mandatów. W radzie ponownie zasiądzie Filip Frąckowiak, syn piosenkarki Haliny Frąckowiak. Mandat zdobył również bliski współpracownik Patryka Jakiego - Sebastian Kaleta, wiceminister sprawiedliwości i wiceszef komisji weryfikacyjnej ds. reprywatyzacji, a także Jacek Ozdoba, czy dr Błażej Poboży, politolog i wiceburmistrz Bemowa.

Koalicja Obywatelska zdobyła większość w 18 stołecznych dzielnicach, z PiS przegrała tylko na Pradze Północ. Z prostej arytmetyki wynika, że będzie ona mogła samodzielnie rządzić jednak tylko w sześciu dzielnicach czyli na Pradze Południe, Woli, Śródmieściu, Mokotowie, Ursynowie, Wilanowie. W pozostałych dzielnicach będzie musiała zawrzeć koalicję z lokalnymi komitetami wyborczymi.