Wśród osób, które dzięki ingerencji PiS znalazły zatrudnienie w Parlamencie Europejskim, "Der Spiegel" wymienia m.in. córkę ministra spraw zagranicznych Jacka Czaputowicza.
Pracuje ona dla frakcji Europejskich Konserwatystów i Reformatorów w PE, do której należy PiS.
Dla tej samej frakcji pracuje też córka Adama Lipińskiego, wiceszefa PiS. Tam także pracował syn Mariusza Kamińskiego, zanim trafił do Banku Światowego.
W PE znalazły się też stanowiska dla córki i partnerki kuzyna prezesa Prawa i Sprawiedliwości Jarosława Kaczyńskiego.
czytaj także: Bank Światowy: to Polska zatrudniła syna Mariusza Kamińskiego
Stanowisko w Parlamencie Europejskim otrzymał również syn "pani Basi" - wieloletniej sekretarki Jarosława Kaczyńskiego.
Dziennik "Der Spiegel" zauważa, że europarlamentarzysta otrzymuje miesięcznie prawie 25 tysięcy euro na zatrudnienie asystentów w swoim okręgu wyborczym. Akredytowani asystenci mogą zarabiać nawet 9 tys. euro miesięcznie.
Radio ZET przypomina, że przed sześcioma laty PiS proponowało wprowadzenie rejestru, w którym politycy informowaliby, w jakich instytucjach publicznych są zatrudnieni członkowie ich rodzin.
Dziś o tym pomyśle nie ma już mowy - pisze Radio ZET.