Jak poinformował serwis 300polityka, "sąd przyznał rację Sławomirowi Neumannowi w czterech z pięciu sprawach podnoszonych przez szefa Wiosny w pozwie".
Według sądu nieprawdziwe jest stwierdzenie Biedronia z programu TVN "Kropki nad I", że jako prezydent Słupska zawiadomił prokuraturę o przypadku pedofilskim w Słupsku. "Na podstawie zeznań szefa gabinetu ówczesnego prezydenta Słupska, sąd postanowił tylko, że nie można powiedzieć „że nic nie zrobił” z wiedzą o aferze, ponieważ ustnie zobowiązał go do podjęcia stosownych działań" - dodaje serwis.
Mimo to Robert Biedroń, który pierwszy napisał o decyzji sądu w mediach społecznościowych, obwieścił wygraną. "Dziś wygraliśmy pozew wyborczy przeciwko Sławomirowi Neumannowi z Platformy Obywatelskiej, który rozpowszechniał nieprawdziwe informacje na mój temat. Mam nadzieję, że będzie to początek końca brudnej polityki" - napisał.
"Robert znowu? Nic się nie nauczyłeś? Sąd przyznał, że skłamałeś o tym, że zawiadomiłeś prokuraturę. Nie musimy Cię przepraszać ani wpłacać pieniędzy na wskazaną fundację" - szybko, również na Twitterze, odpowiedział Biedroniowi Neumann. "Kiedy zrozumiesz, że to nie my jesteśmy Twoim przeciwnikiem a PiS? - dodał.
Przeczytaj też: Łukasz Pawłowski: Niezdecydowani w sondażach to w 2/3 wyborcy opozycji
Neumannowi wtórował klubowy kolega Jan Grabiec. "Sąd dziś przyznał, że Robert Biedroń skłamał w TVN24 - jako prezydent Słupska nie zawiadomił prokuratury o podejrzeniu pedofilii w podległej mu placówce. Nie można tolerować takich zachowań ani w kuriach ani w urzędach. A widzom należą się przeprosiny" - napisał.
Biedroń jednak nie ustępował. - Sławomir Neumann – jak stwierdził sąd – skłamał, podawał nieprawdziwą informację dot. jakoby braku działań z mojej strony kiedy byłem prezydentem Słupska w sprawie nieprawidłowości w słupskim ośrodku kultury. Sąd zakazał Neumannowi rozpowszechniania nieprawdziwych informacji. Ze względów proceduralnych nie zasądził żadnego odszkodowania, dlatego że uznał że ja mogę dochodzić tego odszkodowania w drodze cywilnej – mówił na konferencji prasowej.
- Przez ostatnie dni Platforma, politycy PO z panem Neumannem na czele rozpowszechniali nieprawdziwe, kłamliwe informacje na mój temat. Mamy orzeczenie sądu w tej sprawie i zakaz rozpowszechniania tych nieprawdziwych, kłamliwych informacji - dodał.
Biedroń opublikował też pełną treść postanowienia sądu.