Chodzi o kampanię przed październikowymi wyborami parlamentarnymi.
W obszernym uzasadnieniu doniesienia Szłapka pisze, że TVP wspomagała kampanię partii Jarosława Kaczyńskiego, nieodpłatnie świadcząc usługi reklamowe, co stanowi przestępstwo nielegalnego finansowania zabronionego w ustawie o partiach politycznych.
"Nie ulega wątpliwości, że w kampanii wyborczej do Sejmu i Senatu 2019 roku TVP działała jednoznacznie i konsekwentnie na rzecz jednej partii tj. Prawa i Sprawiedliwości" - napisał Szłapka.
Lider Nowoczesnej przytacza opinię OBWE, która w raporcie napisała m.in., że "wybory w Polsce zostały przygotowane dobrze, ale wyborcy mieli ograniczoną możliwość dokonania świadomych wyborów z powodu braku bezstronności w mediach, zwłaszcza nadawcy publicznego".
Szłapka zaznacza też, że działania publicznych mediów zauważył także rzecznik Praw Obywatelskich, który zadał KRRiT pytanie dotyczące bezstronności.
Polityk pisze w uzasadnieniu, że w kontekście powyższych zarzutów należy ocenić wielomilionowe dotacje dla telewizji publicznej przyznawane głosami posłów Prawa i Sprawiedliwości.
Na doniesienia Szłapki zareagował szef Telewizyjnej Agencji Informacyjnej Jarosław Olechowski.
"Inwektywy, fałszywe oskarżenia, szczucie. Trwa polityczna kampania pogardy, której celem jest zniszczenie wolnych mediów w Polsce" - napisał na Twitterze. "Nie damy się zastraszyć!" - zapewnił.