Dzień wcześniej prezydent trafił do szpitala wojskowego na oddział intensywnej terapii.

Doradca prezydenta mówił wówczas, że stan prezydenta jest poważny, ale stabilny.

Prezydent miał umrzeć 25 lipca o godzinie 10:25 rano.

Essebsi, który odegrał ważną rolę w demokratycznych przemianach w Tunezji w czasie tzw. arabskiej wiosny w 2011 roku, trafił do szpitala w ubiegłym miesiącu i spędził w nim tydzień z powodu "poważnego kryzysu zdrowotnego".

Od opuszczenia szpitala 1 lipca pojawił się publicznie tylko dwa razy.

Zmarły prezydent odgrywał ważną rolę w Tunezji zwłaszcza od czasu obalenia prezydenta Zine el-Abidine Ben Alego w 2011 roku.

W tym roku w Tunezji odbędą się wybory parlamentarne (6 października). Wybory prezydenckie miały się odbyć 17 listopada. W przypadku śmierci prezydenta zgodnie z konstytucją Tunezji tymczasowym prezydentem zostaje przewodniczący parlamentu (obecnie Mohamed Ennaceur), który może pełnić tę funkcję maksymalnie przez 90 dni. 

Problemem może być jednak to, że tymczasowego prezydenta powinien zaprzysiąc Sąd Konstytucyjny (tak wynika z konstytucji), którego jak dotąd nie udało się powołać.