– Muszę panu przyznać, że miałem okazję wiele się od pana nauczyć, wykorzystałem całkiem sporo pańskich umiejętności, pańskiej wiedzy – role w rozmowie nagranej 25 lipca są ustalone od samego początku. Bo nawet kiedy ma być mowa o spektakularnym sukcesie wyborczym Wołodymyra Zełenskiego wiosną tego roku, to i tak wszystko idzie na konto Donalda Trumpa.
Tak już będzie przez całą, 30-minutową rozmowę. „Powinienem startować w wyborach częściej, bo będzie pan do mnie dzwonił częściej". „Zgadzam się z panem nie w stu, ale w tysiącu procentach. Spotkałem się z Merkel oraz Macronem i powiedziałem im, że nie robią wystarczająco w sprawie sankcji". „Chcę panu powiedzieć, że jesteśmy przyjaciółmi, jesteśmy wielkimi przyjaciółmi". „Przyjrzymy się dokładnie firmie, o której pan mówi. Mamy nadzieję, że pan Giuliani będzie mógł przyjechać na Ukrainę, abyśmy mogli się z nim spotkać": wazelina wylewa się tonami z ust ukraińskiego prezydenta.