Zapis o sankcjach wobec rosyjskich gazociągów znalazł się w budżecie Pentagonu na 2020 r. Zapisano tam szereg działań wobec Rosji. W tym „ochronę bezpieczeństwa energetycznego Europy, poprzez wprowadzenie sankcji wobec rosyjskich gazociągów Turecki Potok i Nord Stream-2”. Amerykanie uważają, że oba gazociągi jeszcze zwiększą i tak już dużą zależność Europy od rosyjskiego gazu.

Sankcje mają dotknąć firmy oraz kierownictwa firm, które dostarczają statki do budowy i układają rury (szwajcarska Allseas). Oznaczają zamrożenie aktywów i zakaz prowadzenia biznesu w USA w tym transakcji w dolarach.

Czytaj także: Niemcy wygrały bitwę o Nord Stream II

Peter Beyer, doradca kanclerz ds. polityki transatlantyckiej powiedział, że rurociąg zostanie prawdopodobnie ukończony w drugiej połowie 2020 roku.

Początkowo budowa miała być ukończona na początku przyszłego roku, a gaz miał popłynąć w połowie 2020 roku.

Nałożone przez Amerykanów sankcje skrytykowali również Rosjanie. - Jest to dla nas nie do przyjęcia. Jesteśmy przekonani, że takie działania nie uniemożliwią zakończenia budowy tak ważnego projektu - powiedział rzecznik prasowy Kremla Dmitrij Pieskow.

- Nie zostawimy tego bez odpowiedzi. Kiedy i jak się to stanie? Będzie to zależało od interesu narodowego Rosji - dodał.