"Rząd stwierdził, że przed koronawirusem uchronić nas mogą tylko czyste ręce. PiS może tego nie przetrwać" - napisał na Twitterze były szef Rady Europejskiej. 

Kilka dni temu Donald Tusk w innym wpisie zaatakował Prawo i Sprawiedliwość. Były premier stwierdził, że partia jest świadoma zbliżającej się utraty władzy, dlatego "rozdaje pieniądze, aby zbudować mit złotej epoki Kaczyńskiego".

"PiS już wie, że niedługo straci władzę. Mimo nadciągającego kryzysu rozda jeszcze trochę pieniędzy (głównie swoim), aby zbudować mit złotej epoki Kaczyńskiego. Winę za bankructwo i drożyznę zrzuci na następców. Taka strategia" - napisał.

Dziś na temat Tuska w rozmowie z Polskim Radiem wypowiadał się Jarosław Kaczyński. - Jedyną rzeczą, którą Donald Tusk potrafi sprawnie robić, to rozbijanie ukształtowanych na niskim poziomie, ale zawsze ukształtowanych, obyczajów politycznych. Doprowadził do zniszczenia jakichkolwiek zasad i przyzwoitości w polskim życiu publicznym - mówił prezes PiS.

Spór o mycie rąk

O poprawną technikę mycia rąk spierali się w tym tygodniu marszałek Senatu Tomasz Grodzki i wicemarszałek Stanisław Karczewski.

Zdaniem Karczewskiego, marszałek izby "popełnił kardynalny błąd" podczas swojej prezentacji. "Powtórka z systemu VAR faktycznie pokazała, że dotknąłem kciukiem dozownika. Mea culpa" - napisał później Grodzki. Zastrzegł, że przy myciu niechirurgicznym to "żaden błąd". Wyraził nadzieję, że może dzięki sprawie "jeszcze więcej osób dowie się, jak ważne jest mycie rąk".