Al-Kadhimi stanie jednak na czele niepełnego rządu, ponieważ niektórzy kandydaci na ministrów zostali odrzuceni.

Były premier, Adel Abdul Mahdi, podał się do dymisji w ubiegłym roku po antyrządowych protestach, w których wzięły udział dziesiątki tysięcy osób. Protestujący domagali się pracy, odejścia skorumpowanych polityków, a także zmniejszenia wpływów obcych rządów w Iraku.

Od momentu rezygnacji Mahdi stał na czele rządu tymczasowego, zarządzającego krajem do czasu powołania nowego gabinetu.

Dwóch poprzednich kandydatów na premiera zostało odrzuconych przez iracki parlament.

Teraz parlament zgodził się na kandydaturę Al-Kadhimiego, ale odrzucił jego kandydatów na ministrów sprawiedliwości, rolnictwa i handlu. Partie udzielające poparcia rządowi nie porozumiały się też w sprawie obsady resortów ds. ropy i spraw zagranicznych - głosowanie w sprawie ministrów tych resortów zostało przełożone.

"Bezpieczeństwo, stabilność i rozkwit Iraku to nasza droga" - napisał Kadhimi na Twitterze, po udzieleniu mu przez parlament wotum zaufania.

Nowy premier zapowiedział uczynienie priorytetem walki z pandemią koronawirusa (w Iraku zakażenie wykryto u ponad 2 tysięcy osób, a ponad 100 zmarło).

Kandydatura Al-Kadhimiego ma być do przyjęcia zarówno przez USA, jak i Iran - oba te kraje walczą o wpływy w Iraku.

Autopromocja
Specjalna oferta letnia

Pełen dostęp do treści "Rzeczpospolitej" za 5,90 zł/miesiąc

KUP TERAZ